WYPRAWA NA ALASKĘ KOSZTUJE 15 TYS. ZŁ
Polskie firmy przeciętnie dwa razy do roku organizują eskapady na północny kraniec USA
SZCZĘŚLIWA TRZYNASTKA: W pewien sposób wywróżyłem sobie datę wejścia na Mount McKinley. Żartowałem, że dokonam tego trzynastego, bo trzynastka to moja szczęśliwa liczba. Tak też się stało. Pamiętam, że widok ze szczytu był niesamowity, niebo było bezchmurne i widać było otaczające nas góry — relacjonuje Andrzej Wojda (na zdjęciu po prawej), prezes firmy Dr Witt, na zdjęciu z Ryszardem Pawłowskim, organizatorem wyprawy.
Koszt trwającej trzy tygodnie wyprawy na Alaskę waha się od 13 do 20 tys. zł. Wszystko zależy oczywiście od rodzaju wypoczynku, jaki interesuje potencjalnego podróżnika. Krajowe biura podróży organizują takie wyprawy przeciętnie dwa razy do roku.
Na Alaskę podróżują przeważnie turyści amerykańscy. Jest to związane głównie z wysoką ceną, jaką za taką wyprawę trzeba zapłacić.
Mimo bariery finansowej, na taką eskapadę decydują się również polscy turyści. Przedstawiciele biur podróży twierdzą, że przeważają w tej grupie ludzie biznesu. Jak informują pracownicy biura Alco-tours Kafarski, firma ma już chętnych do przyszłorocznych wypraw do Krainy Złota.
— Na wyprawę na Alaskę decydują się głównie ludzie, którzy podróżowali już do Afryki czy Ameryki Południowej. To swego rodzaju dopełnienie ich turystycznego dorobku — uważa przedstawiciel firmy Logos Tour.
Polskie biura podróży wyjazdy na Alaskę oferują jeden, dwa razy w roku. Jak się dowiedzieliśmy, są one organizowane zazwyczaj w czerwcu i lipcu. Mniej liczną grupę chętnych przyciągają biura organizujące trekkingi i wyprawy połączone ze wspinaczką. Do najatrakcyjniejszych należą wówczas eskapady na najwyższy szczyt Ameryki Północnej — Mount McKinley.
Bogactwo regionu
Jednym z największych bogactw Alaski są parki narodowe. To one są głównym punktem programów większości biur podróży. Park Narodowy Denali czy Wrangell, w których można zobaczyć niedźwiedzie grizli i dziko żyjące karibu, są jednym z miejsc najczęściej oglądanych przez turystów. Podobnie jest z Parkiem Narodowym Kenai Fiords, w którym z pola lodowego Harding Icefield można podziwiać lodowce schodzące z gór półwyspu Kenai. Pobyt w tym rejonie łączy się również z rejsem statkiem wzdłuż oceanicznego wybrzeża.
Biura podróży, które oferują wyjazdy na Alaskę, nie pomijają w swoim programie najwyższego szczytu Ameryki Północnej — Mount McKinley. Większość wycieczek oferuje jedynie „możliwość obejrzenia szczytu”. Są jednak i takie biura, które za dodatkową opłatą proponują lot awionetką na lodowiec Ruth Glacier, z którego wspinacze rozpoczynają żmudną wyprawę na Mount McKinley. Ostatnia taka wyprawa, przygotowywana przez agencję górską Patagonia, odbyła się pod koniec czerwca i trwała ponad trzy tygodnie.
— Pierwszy obóz rozbiliśmy na wysokości 2100 m, a drugi na wysokości 3350 m. Do tego momentu można ciągnąć saneczki. Z drugiego obozu wnosiliśmy już rzeczy na górę na własnych plecach. Z obozu na wysokości 4260 m bardzo trudno podejść do kolejnego punktu, oddalonego o prawie 1000 metrów w górę. Tam też musieliśmy wnosić jedzenie i namioty. Miejscami zainstalowane są tam tzw. liny poręczowe. Na pewno w jakimś stopniu pomagają, ale nie można powiedzieć, żeby ta droga była łatwa — opowiada Andrzej Wojda, prezes firmy Dr Witt, który uczestniczył w tej wyprawie.
Dodatkowe atrakcje
Każda wyprawa na Alaskę jest wypełniona imprezami fakultatywnymi. Do najczęściej organizowanych należą wycieczki poza krąg polarny. Możliwość zobaczenia wioski eskimoskiej wraz z pokazem tańców i zwyczajów rdzennej ludności przyciąga wielu turystów. Za 3-4-dniową wycieczkę trzeba zapłacić około 800 USD. Bogata jest również oferta fakultatywnych wypraw samolotem. Za dwugodzinny lot do Mglistych Fiordów trzeba zapłacić blisko 200 USD. Tyle samo kosztuje przelot śmigłowcem na lodowiec Taku i wodnopłatem na Wyspę Baranowa.
Wyjeżdżający na taką wycieczkę musi również być przygotowany na opłaty związane z wynajęciem przewodnika. Koszt 40 USD to opłata, jaką trzeba uiścić za wycieczkę z przewodnikiem po wiosce Saxman czy mieście Sitka. Bardzo często w cenę wliczona jest również eskapada do jednej z odkrywek złota, z możliwością wypłukania kilku grudek.