Wyprawa na front wschodni

Kamil Kosiński
opublikowano: 2006-08-25 00:00

W jedności siła — do takiego wniosku doszli akcjonariusze dwóch spółek IT, którym marzy się zawojowanie Ukrainy.

Wzrost eksportu z 6 proc. przy przychodach rzędu 110 mln do 10 proc. przy przychodach na poziomie 180 mln zł — taki cel chce w ciągu roku zrealizować Marek Kobiałka, który z właściciela Matrix.pl przeobrazi się w głównego akcjonariusza Infovide. Połączone spółki zadebiutują do końca roku na warszawskiej giełdzie.

— Jesteśmy w przededniu założenia spółki na Ukrainie. Uważamy ten rynek za bardzo perspektywiczny i zatrudniamy tam już około 20 osób — ujawnia Marek Kobiałka.

Potrzebny kapitał

Matrix.pl realizuje na Ukrainie jeden z pierwszych kontraktów na wdrażanie oprogramowania Oracle. Nawiązał współpracę z Amerykanami, po tym jak na początku 2005 r. sprzedał linię biznesową Symfonia (generującą około jednej trzeciej jej przychodów) i z producenta aplikacji zaczął przekształcać się w typowego integratora działającego w segmencie systemów dla dużych firm.

Po sprzedaży Symfonii akcje spółki zostały wycofane z publicznego obrotu, do którego zostały dopuszczone kilka tygodni wcześniej. Aby realizować nową strategię, firma potrzebowała jednak więcej kapitału. Dlatego planowała debiut giełdowy w 2008 r. — po tym jak przychody okrojonego z Symfonii Matrix.pl wyraźnie przekroczą 100 mln zł.

W obcej skórze

Wszystko ma jednak ulec przyspieszeniu dzięki fuzji z Infovide, która zapowiada złożenie prospektu emisyjnego do KPWiG na wrzesień 2006 r. Po serii transakcji Infovide stanie się właścicielem Matrix.pl, a Marek Kobiałka największym akcjonariuszem i prezesem Infovide.

— W emisji publicznej oferowane będą akcje nowej emisji po cenie zbliżonej do tych, po jakich akcjonariusze Matrix.pl obejmą akcje Infovide — zapewnia Marek Kobiałka.

Spółka ma zadebiutować na giełdzie przed końcem 2006 r. Jej łączenie z Matrix.pl rozpocznie się w styczniu 2007 r. Nowy podmiot ma nosić nazwę Infovide-Matrix.

— Nazwa wynika z kolejności liter w alfabecie. Zresztą w 2007 r. rozpoczniemy proces wyboru całkiem nowej nazwy — informuje Marek Kobiałka.