W piątek główny indeks giełdy nowojorskiej oddał resztę zysków z ostatnich czterech styczniowych sesji. S&P500 tąpnął o 1,8 proc., Dow Jones zakończył handel 1,3 proc. pod kreską, a Nasdaq załamał się o 3,2 proc., znajdując się w cenach zamknięcia najniżej od 15 miesięcy. Do zakupów akcji nie zachęcały słabe wyniki kwartalne. O co najmniej 6 proc. poszły w dół notowania Netflix oraz Amazon.com, po tym jak raporty obu spółek nie zostały korzystnie przyjęte przez inwestorów. Aż o 44 proc. załamał się kurs LinkedIn, po tym jak spółka podała słabe prognozy.
- Inwestorzy wyprzedają znane spółki z branży technologicznej oraz blue chipy, aby chronić się przed dalszymi stratami. Dane makro były mieszane, a ci inwestorzy, którzy byli a plusie, postanowili zrealizować zyski przed weekendem – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Stephen Carl, szef traderów w Williams Capital Group
Sprzedający przeważali także w Europie, gdzie frankfurcki DAX pogłębił dołek ze stycznia. DAX spadł o 1,1 proc., schodząc najniżej od 15 miesięcy, a paryski CAC40 stracił 0,7 proc. Najwyżej od ponad 3 tygodni wyszedł jednak WIG (+0,3 proc.). Tymczasem słabe okazały się dane makro zza oceanu. Wprawdzie stopa bezrobocia spadła w styczniu do 4,9 proc., jednak w sektorze pozarolniczym przybyło zaledwie 151 tys. nowych etatów, w porównaniu z prognozami sięgającymi 180 tys.
