Zauważmy również, że rzeczywiście, „realny” zysk, jaki można teraz zarobić na 10-letnich obligacjach skarbowych Stanów Zjednoczonych, jest teraz ujemny o jeden procent, jeśli uwzględnimy oczekiwania inflacyjne na poziomie około 1,5%. Stąd niekoniecznie przecenione złoto czy Big Tech’y z Wall St. muszą zachować takie położenie.
Trzeba zatem ostrożnie kalkulować dla tego rynku ryzyko, które na poziomie rynkowej zmienności sięga aktualnie w ujęciu dziennym na FGOLD 2,1%, czyli mniej więcej tyle, ile teraz kruszec ten traci w ujęciu dziennym. To oznacza jednak, że taka właśnie była standardowa, bardzo prawdopodobna skala przeceny. Pamiętajmy także, że nawet 6% spadek jest możliwy, ale z prawdopodobieństwem dla jednej sesji, wynoszącym 2% (wg reguły trzech sigm).
Według położenia technicznego złoto zbliża się do strefy zwrotnej 1988 – 1986 USD / Ozt. a jej przełamanie mogłoby oznaczać większościowe wytrącenie impetu hossy na RSI (14) i wyraźną, średnioterminową słabość na FGOLD. Rośnie zmienność wg unoszenia się linii sygnalnej ATR z 14 sesji, więc wybijane dołki są zapowiedzią zmiany układu sił na tym rynku, gdyż zmieniła się szybka trajektoria notowań tego kruszcu.