Wyraźne wzrosty na amerykańskich giełdach

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2024-05-09 22:34

Lepsze, z punktu widzenia giełdowych inwestorów, dane z rynku pracy o bezrobociu zachęciły do zakupu akcji gdyż zwiększyły nadzieję na pierwszą obniżkę stóp procentowych wcześniej niż ostatnio zakładano. Doprowadziły też do spadku rentowności obligacji, zmniejszając nieco ich atrakcyjność względem akcji.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na zamknięciu czwartkowej sesji indeks największych amerykańskich blue chipów Dow Jones IA rósł o 0,33 proc. zyskując siódmą sesję z rzędu. Szerszy wskaźnik S&P500 zwyżkował o 0,51 proc. Najsłabiej zaprezentował się technologiczny Nasdaq Composite, który odnotował "jedynie" 0,27 proc. zysk.

Handlujący akcjami pozytywnie i z dużymi nadziejami odnieśli się do najnowszego odczytu o bezrobociu w amerykańskiej gospodarce. Po czterech z rzędu tygodniach spadków, w końcu wzrosła liczba osób wnioskujących po raz pierwszy o zasiłek i to bardziej niż oczekiwano. Przybyło ich 22 tys. do 231 tys., co jest najwyższym poziomem od sierpnia ubiegłego roku.

Czwartkowy odczyt może sugerować, że rynek pracy wreszcie zaczyna reagować na zacieśnienie polityki monetarnej przez Fed. Tak silnej i gwałtownej zmiany trendu mało kto oczekiwał, co może dawać atut gołębiom z Fed, do przepchnięcia w końcu decyzji o pierwszej obniżce stóp. FOMC traci bowiem jeden z argumentów, który posługiwał się w tłumaczeniu opóźniania obniżki. Decydenci powołują się bowiem na rozgrzany rynek pracy jako jedną z przyczyn utrzymywania się presji inflacyjnej ze względu na podtrzymywanie wyższych żądań płacowych. Bez znaczącego schłodzenia koniunktury w tym segmencie – twierdzą – szanse na sprowadzenie inflacji do celu na poziomie 2 proc. w rozsądnym terminie znacząco się obniżają.

Dane doprowadziły do spadku rentowności obligacji skarbowych. W przypadku benchmarkowych 10-letnich papierów zeszła ponownie poniżej progu 4,5 proc. do najniższej wartości od czterech tygodni (4,448 proc.) Z miejsca też weryfikacji poddały się oczekiwania inwestorów odnośnie zysków z tych papierów. Najnowsze zakłady wskazują, że zdecydowana większość ankietowanych (ponad 66 proc) uważa, że rentowności będą podążać w kierunku 4 proc. Pozostali, że raczej w przeciwną stronę, do 5 proc.

Bardzo słabo na tle udanej przecież sesji zaprezentowały się papiery Robloxa, właściciela popularnej, szczególnie wśród dzieci i młodzieży, platformy do gier wideo. Momentami cena akcji zniżkowała o ponad 20 proc. Powodem tak bolesnej korekty okazała się rozczarowująca prognoza finansowa. Sugeruje ona, że spółka spodziewa się redukcji wydatków konsumentów na rozrywkę w obliczu niepewnych perspektyw gospodarczych.

Na wartości traciły udziały ARM Holdings. Również w tym przypadku przecena sprokurowana została słabą prognozą, ale skala zniżki była jednak zdecydowanie mniejsza niż w przypadku Robloxa. Podcięło to jednak notowania giganta rynku chipów, koncernu Nvidia.

Spółka Airbnb zanotowała spadki po tym, jak firma wynajmująca domy podała słabe projekcje na drugi kwartał z rzędu, wskazując, że wzrost wydatków na podróże spowolni przed szczytem sezonu letniego.