Wyraźny podział linii i klientów

Maciej Jaworski
15-12-2005, 00:00

Oferty tradycyjnych przewoźników lotniczych i tanich linii różnią się. Inne są też wymagania klientów korzystających z ich usług.

Pojawienie się na rynku tanich linii lotniczych, tzw. low cost carriers (LCC), nie stanowi większego zagrożenia dla tradycyjnych przewoźników, szczególnie w segmencie lotów służbowych. Usługi oferowane przez przewoźników LCC różnią się nie tylko pod względem ceny, ale także pozostałych równie ważnych czynników, które są brane pod uwagę przez potencjalnych klientów. Z tego względu oferta tanich i tradycyjnych przewoźników lotniczych jest skierowana do innych grup docelowych.

Nisze i specjalności

Rynek wyraźnie podzielił się na pasażerów linii klasycznych oraz tanich linii. Przewoźnicy LCC obsługują tylko najczęściej uczęszczane trasy i nie posiadają skoordynowanej siatki połączeń.

W przeciwieństwie do nich tradycyjni przewoźnicy charakteryzują się rozbudowaną siecią połączeń, dogodnymi transferami na lotniskach oraz dużą liczbą miejsc wylotów i portów docelowych.

— Tanie linie lotnicze zapewniają niższe ceny, ale mają małą częstotliwość lotów. Natomiast nasz produkt różni się od oferowanego przez LCC pod wieloma względami. Kładziemy duży nacisk na starannie dokonywany wybór tras, jakość usług, wiarygodność, punktualność oraz bezpieczeństwo. Dodatkowo w naszej ofercie można znaleźć wiele udogodnień. Należą do nich: dostęp do internetu, bogate menu posiłków czy specjalne fotele, na których można wypocząć w trakcie podróży — mówi Soeren Olsen, dyrektor Austrian Airlines Polska.

Konkurencja trwa

Wejście tanich przewoźników na rynek ma pozytywny wpływ na pozostałych jego uczestników. Zmusza tradycyjne linie lotnicze do poprawy efektywności i przedstawienia nowych konkurencyjnych ofert dla klientów.

— Jesteśmy atrakcyjnym partnerem dla osób z napiętym terminarzem, dla których elastyczność i wygoda stanowią ważny aspekt. Obsługujemy zarówno klientów biznesowych, zwracających uwagę na najwyższą jakość usługi, jak i pasażerów z mniejszym budżetem. Dla tych ostatnich proponujemy coraz tańsze bilety w klasie ekonomicznej i turystycznej — twierdzi Thorsten Bohg, dyrektor generalny Lufthansy w Polsce

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Jaworski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Wyraźny podział linii i klientów