Wyrocznia ze skarbówki

Krzysztof Kluska
opublikowano: 2004-04-15 00:00

Za dzieła wiekopomne i ponadczasowe

uznawane są te utwory literackie, które czytane po raz kolejny pozwalają się odkryć na nowo i zmuszają czytelnika do kolejnych refleksji i przemyśleń. Jeśli tę krótką definicję uznać za prawdziwą, to za dzieło ponadczasowe można by uznać ustawę o podatku VAT. Codziennie możemy w niej odnaleźć coś nowego, czego w poprzednim czytaniu tego wiekopomnego dzieła nie zauważyliśmy.

Weźmy na przykład przepisy dotyczące zmian w zasadach regulujących zakupy samochodów przez firmy. Okazuje się, że auto oprócz spełnienia wielu warunków technicznych musi jeszcze zostać kupione w odpowiednim miejscu i czasie. Ustawa mówi bowiem, że pojazd na starych zasadach czyli z kratką i pełnym odliczeniem podatku VAT można wyleasingować lub wynająć do 19 kwietnia 2004 r.

Jednak, jak na arcydzieło przystało, ustawa o VAT daje możliwość wielorakiej interpretacji. Nie precyzuje bowiem, czy 19 kwietnia to ostateczny termin fizycznego przejęcia auta od leasingodawcy, czy tylko podpisania umowy leasingowej, czy może rejestracji pojazdu. Wszyscy zainteresowani starają się przy pomocy specjalistów od prawa i finansów wypracować taką interpretację, która w ostatnich dniach obowiązywania starych przepisów pozwoli nabyć auto i nie wejść w konflikt z prawem.

Może się bowiem okazać, że podpisanie umowy leasingowej nie w każdym urzędzie skarbowym będzie skutkowało zwrotem podatku. Wiele wskazuje na to, że podobnie jak w przypadku wielu innych przepisów, i w tym rola wyroczni przypadnie paniom urzędniczkom ze skarbówek, które albo uznają podpisanie umowy za datę zakupu auta i pozwolą odzyskać podatek albo wprost przeciwnie — powiedzą, że na auto zarejestrowane np. 22 kwietnia już nie przysługuje stosowna ulga.

Zainteresowani zakupem aut z przeznaczeniem do wyleasingowania znaleźli się w kłopocie. Ustawy zmienić się na razie nie da, a i zaprzyjaźnić się z urzędniczką skarbówki w ciągu zaledwie kilku dni niełatwo. Tymczasem dla firm leasingowych tydzień oznacza nawet kilkaset umów, które jakoś trzeba zinterpretować.