Czytasz dzięki

Wysoka cena pokoju

Marcin Goralewski
opublikowano: 16-08-2006, 00:00

Vivendi nie chce 1 mld EUR za zakończenie sporów wokół PTC. Strony usiadły jednak do stołu, co w tym konflikcie samo w sobie jest wydarzeniem.

Elektrim nie daje o sobie zapomnieć. W poniedziałek spółka poinformowała, że Vivendi, francuski koncern medialny, odrzucił ofertę warszawskiej spółki odkupu wszystkich udziałów w Elektrimie Telekomunikacja i Carcomie. Transakcja miałaby rozwiązać spory prawne wokół udziałów Polskiej Telefonii Cyfrowej, największego w kraju operatora sieci komórkowej.

Patykiem po wodzie

— Staramy się na wszelkie sposoby rozwiązać wieloletni spór – mówi Zygmunt Solorz-Żak, przewodniczący rady nadzorczej Elektrimu i jego największy udziałowiec.

Elektrim proponował Francuzom 1 mld EUR. To cena za spokój. Zdaniem Vivendi, zbyt niska. Co dalej? Zainteresowani milczą. Wszystko zależy jednak od Elektrimu i Deutsche Telekom. Wszystko wskazuje bowiem na to, że to właśnie Niemcy (także udziałowiec PTC) mieliby sfinansować transakcję odkupu papierów do Vivendi. Zyskaliby w ten sposób 100 proc. walorów w telekomie. Elektrim miałby także spłacić wierzycieli, którym winien jest ponad 500 mln EUR (obligatariusze domagają się upadłości firmy). Później spółka mogłaby odkupić aktywa energetyczne przeniesione do spółek związanych z Zygmuntem Solorzem i nadal działać w tym biznesie. Na razie jednak jest to tylko plan pisany patykiem po wodzie...

Spór o udziały PTC trwa już wiele lat. Elektrim wniósł 51 proc. papierów operatora do spółki Elektrim Telekomunikacja, której później większościowy pakiet sprzedał Vivendi. Deutsche Telekom uznało transakcję za nielegalną i złożyło pozew arbitrażowy. Po latach trybunał orzekł, a sąd w Polsce zatwierdził, że — zdaniem Elektrimu i DT — transakcja była nieważna. Vivendi upiera się, że wyrok go nie dotyczy. Spory sądowe między zwaśnionymi stronami prowadzą sądy w pięciu krajach — Polsce, Wielkiej Brytanii, Austrii, Szwajcarii i Francji.

Podpowiedź dla Elektrimu

Polubowne rozwiązanie swego czasu proponowali także Francuzi. Ich cena pokoju opiewała najpierw na 600 mln EUR, a później została podwyższona o 50 mln EUR. Czy to podpowiedź dla zarządu Elektrimu?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy