Wysoki lot Biedronki w 2020 r.

Anna Deptuła
  • Anna Deptuła
opublikowano: 13-01-2021, 17:22

Sieć dyskontów spożywczych Biedronka zarobiła w Polsce najwięcej dla portugalskiej grupy Jeronimo Martins. Sieć drogerii Hebe poradziła sobie gorzej.Dobre liczby

Grupa Jeronimo Martins podsumowała kolejny rok swojej działalności. Należące do niej dyskonty Biedronka przyniosły jej 19,3 mld EUR przychodów, czyli prawie 85 mld zł, to wzrost o 3,5 proc. w stosunku do 2019 r. Sieć drogerii Hebe, należąca do tej samej grupy, odnotowała jednak straty. W trzecim kwartale Hebe zamknęło swoje apteki i zakończyło rok z przychodami na poziomie niższym o 5,4 proc.

Podczas pandemii handel żywnością nie ucierpiał. W przypadku Biedronki liczby to potwierdziły.

- Pandemia na pewno pomogła. Zamknięte restauracje, zdalna praca i nauka, sprawiły, że kupowaliśmy więcej jedzenia do domów. Jednak o klientów trzeba było trochę powalczyć. W Polsce poziom promocji nie spadł. Kupowanie impulsowe zmalało, ustąpiło miejsca kupowaniu większych ilości, na zapas. Szukaliśmy sklepów w pobliżu miejsca zamieszkania i o nie za dużej powierzchni, Biedronka wpisała się idealnie w te wymagania – mówi Łukasz Wachełko, analityk z Wood & Company.

Zdaniem CEO grupy Jeronimo Martins, Pedro Soaresa dos Santosa, szybka adaptacja do warunków narzuconych przez pandemię i zaangażowanie pracowników, pomogły osiągnąć dobre wyniki. Według niego grupa postawiła na utrzymanie cen na podobnym poziomie pomimo inflacji, promocje i jakość produktów za rozsądną cenę.

Sprzedaż w dyskontach Biedronki, w polskiej walucie, wzrosła o 10,4 proc. w ciągu roku. Nie uwzględniając sklepów otwartych w 2020 r., wzrost przychodów wyniósł 7,1 proc. W samym czwartym kwartale wartość sprzedaży sięgnęła 5,1 mld EUR, czyli ponad 22 mld zł., co oznacza wzrost o 2,4 proc. r/r.

Rozmnożenie biedronek

Grupa Jeronimo Martins powiększyła swoją sieć dyskontów zgodnie z planem na 2020 r. Powstało 113 nowych sklepów, odświeżono 267 istniejących lokali. Rok zakończyła z 3115 Biedronkami.

Sieć drogerii Hebe radziła sobie w ubiegłym roku gorzej. Pod koniec lipca zamknięto 47 aptek istniejących pod tym szyldem. Otworzono 22 nowe sklepy, w sumie w całej Polsce istnieje 266 lokalizacji.

- Zapotrzebowanie na kosmetyki spadło. Spowolnienie na rynku zostało zdecydowanie wywołane przez wirusa, konsumenci zwrócili się w stronę produktów pierwszej potrzeby – mówi Łukasz Wachełko.

W samym IV kwartale sprzedaż Hebe spadła - licząc w złotych - o 13,9 proc., a w skali roku o 2,2 proc. Na poziomie LFL, sprzedaż w ostatnim kwartale spadła o 12,5 proc. Wartość sprzedaży w całym 2020 r. osiągnęła 245 mln EUR, czyli lekko ponad miliard zł.

Przyszłe plany

Przedstawiciele grupy uważają, że są przygotowani na 2021 r., choć otoczenie rynkowe będzie wymagające. Twierdzą, że wywołana pandemią mobilizacja wzmocniła funkcjonowanie całej sieci.

- Nie spodziewam się drastycznych zmian w przyszłym roku. Trudno oczekiwać podobnego tempa wzrostu. Nie podejrzewam, że nastąpią zmiany w e-commerce Biedronki, projekty franczyzowe rozwijają się powoli. Problematyczne mogą stać się wprowadzone od 1 stycznia podatek cukrowy i handlowy, którego pierwsza płatność ma nastąpić 25 lutego. Biedronka jest największym płatnikiem podatku handlowego w Polsce – podsumowuje Łukasz Wachełko.

Giełda w Lizbonie dobrze zareagowała na opublikowane przez Jeronimo Martins wyniki, kurs urósł do ponad 2 proc., czyli najwyżej od października.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane