S&P500 zachowuje wartość z zamknięcia ubiegłego tygodnia, w którym główny indeks ustanowił historyczny szczyt. Dow Jones traci 0,1 proc., a podobnej wielkości zyski notuje Nasdaq. S&P500 zmierza do zakończenia kwartału na 4,8-procnetowym plusie. To oznaczałoby już szósty zwyżkowy kwartał z rzędu, co nie zdarzyło się od 1998 r.
- Akcje wciąż są jedyną grą w mieście. Cofnięcia są możliwe, ale ostatecznie notowania będą szły do góry – komentował dla Bloomberga Jim Kee, prezes i główny ekonomista towarzystwa South Texas Money Management.
Jak jednak wynika z danych agencji Bloomberg, akcje są najdroższe od czterech lat, Wskaźnik cena do prognozowanych zysków dla indeksu S&P500 sięga obecnie 16,6. Dodatkowo Boris Rjavinski, strateg banku UBS ostrzega, że na koniec kwartału należy oczekiwać sprzedaży akcji na kwotę około 20 mld USD, z czego przychody zostaną reinwestowane w obligacje. Przyczyna to rebalansowanie portfeli przez zarządzających funduszami emerytalnymi.
