Wyspy Kanaryjskie potrzebują ochrony swoich naturalnych zasobów przez zużyciem przez turystów, powiedział prezydent regionu Fernando Clavijo w wywiadzie dla dziennika El Pais.
- Musimy zdefiniować nasz model. Musi mieć on ograniczenie o miliony turystów. Musimy ustanowić granicę, która uszanuje nasze środowisko i nie dopuści do zniszczenia, a w końcu zabicia, naszej wartości dodanej, którą jest przyroda, nasza przestrzeń i oferowana przez nas jakość – powiedział.
Wyspy Kanaryjskie mają 2,1 mln mieszkańców. Tego lata odwiedzi je ok. 13 mln turystów.
Władze Balearów poinformowały, że także rozważają wprowadzenie ograniczenia liczby odwiedzających region turystów.
- Nikt sobie nie wyobraża, że byłoby możliwe wywarcie większej presji na tym obszarze, biorąc pod uwagę zasoby, którymi dysponujemy – powiedział Biel Barceló, który we władzach regionu odpowiada za gospodarkę i turystykę.
Na Balearach mieszka trochę ponad 1 mln ludzi, a odwiedza je 14 mln turystów rocznie, z czego 80 proc. latem.
Władze Balearów planują przywrócenie „podatku ekologicznego” od turystów, który obowiązywał w latach 2001-2003.

