WYWIAD-Rządowi będzie trudno zrealizować budżet

POLNORD Spółka Akcyjna
opublikowano: 2001-02-05 12:48

WARSZAWA (Reuters) - Członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Grzegorz Wójtowicz z zadowoleniem powitał decyzję Sejmu, który w sobotę przyjął budżet na 2001 rok. Istnieje jednak ryzyko, że rząd będzie miał kłopoty z jego zrealizowaniem, uważa.

Wójtowicz powiedział w udzielonym w poniedziałek Reuterowi wywiadzie, że utrzymanie deficytu na koniec roku w zakresie ustalonym przez ustawę budżetową, będzie bardzo trudne.

"Od jakiegoś czasu spodziewaliśmy się, że budżet zostanie przyjęty, więc sobotnie głosowanie nie było zaskoczeniem. Sądzę, że do trzeciego marca budżet zostanie ostatecznie zatwierdzony" - powiedział Wójtowicz.

"Są jednak pewne wątpliwości związane z budżetem (...) zwłaszcza to, w jaki sposób sprostać założeniom dotyczącym obniżenia deficytu ekonomicznego do 1,8 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB)" - stwierdził.

Wójtowicz przypomniał, że rząd zwiększył zeszłoroczny deficyt ekonomiczny z około dwóch procent PKB w połowie roku do 2,7 procent PKB w grudniu 2000.

Część analityków spodziewa się, że RPP poczeka z decyzją w sprawie obniżki stóp procentowych do czasu ostatecznego przyjęcia budżetu. Teraz ustawa trafi do Senatu, gdzie AWS ma większość, a później do podpisu prezydenta, który nie ma prawa budżetu zawetować.

Wójtowicz powiedział, że RPP była zmuszona do utrzymywania stóp procentowych na poziomie wyższym od optymalnego właśnie z powodu kłopotów rządu z obniżeniem deficytu do poziomu znacznie poniżej trzech procent.

Przyjęcie budżetu przez Sejm oddala wizję przyspieszonych wyborów parlamentarnych, które w tej sytuacji odbędą się prawdopodobnie w okolicach października. Spowodowało to w poniedziałek wzrost złotego do rekordowo mocnego poziomu.

Pytany o to, czy umacniający się złoty, który może zaszkodzić odradzającemu się eksportowi, może przyspieszyć decyzje dotyczące obniżenia stóp procentowych Wójtowicz powiedział:

"Zmiany kursowe są tylko jednym z czynników wpływających na decyzje RPP."

"Od kilku tygodni publikowane były pozytywne dane makroekonomiczne, które pomogły złotemu. Musimy zobaczyć, czy ta sytuacja się utrzymuje, ale trzeba też pamiętać, że skłonność złotego do znacznych wahań, którą mieliśmy w ubiegłym roku, może powrócić" - powiedział.

O godzinie 11.45 złoty handlowany był blisko 17-miesięcznego maksimum wobec dolara, którego wyceniano na 4,036 złotego i na poziomie nieco poniżej najwyższego w historii wobec euro, które wyceniano na 3,794 złotego.

((Wojciech Moskwa, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))