Wywiad skarbowy wykrył niewiele

Jarosław Królak
28-09-2004, 07:35

W I połowie 2004 r. wywiad skarbowy wykrył 280 „podejrzanych” firm. Z tego powodu wszczęto 2,4 proc. z ogółu kontroli skarbowych. Gdy 1 września 2003 r. wchodziły w życie nowe przepisy ustawy o kontroli skarbowej, znacznie rozszerzające kompetencje wywiadu skarbowego, przedstawiciele organizacji biznesowych nie kryli obaw. Panowała opinia, że stworzono silną policję skarbową, która może posunąć się do nadużyć, mając na celu maksymalizację dodatkowych wpływów do budżetu.

Okazuje się, że nie jest tak źle. Wywiad skarbowy, liczący 187 pracowników, w I połowie 2004 r. domagał się wszczęcia kontroli skarbowych jedynie w 329 firmach (rozpoczęto je w 280). Na jego wnioski urzędy kontroli skarbowej (UKS) uruchomiły w tym okresie tylko 2,4 proc. ze wszystkich swoich kontroli. W ubiegłym roku tych kontroli wszczęto 572. To dużo czy mało? Stanisław Stec, wiceminister finansów i zarazem szef wywiadu skarbowego, przyznaje, że mało. Dlaczego? Można się tylko domyślać.

Mniej przestępstw?

Wywiad skarbowy jest integralną częścią kontroli skarbowej. Gromadzi, przetwarza i wykorzystuje informacje o dochodach i obrotach firm oraz osób fizycznych. Ściśle współpracuje z policją, ABW, strażą graniczną i służbami celnymi. Jeżeli działania operacyjne wywiadowców wskazują na podejrzenie popełnienia przestępstwa skarbowego, skutkuje to wnioskiem do urzędu kontroli skarbowej o wszczęcie kontroli inwigilowanego podatnika. W I połowie tego roku wywiad skarbowy ujawnił nieprawidłowości na kwotę około 630 mln zł, z czego 287 mln zł to uszczuplenia podatkowe (patrz: wykres). Pozostałe wynikały z naruszenia prawa dewizowego oraz dyscypliny finansowej.

MF: to mało

Czy ten wynik oznacza, że wywiad skarbowy spełnia pokładane w nim przez Ministerstwo Finansów oczekiwania?

— Liczyliśmy na lepszy wynik. Urzędy kontroli skarbowej za mało wykorzystują wiedzę i doświadczenie wywiadowców. Zwróciłem na to uwagę ich dyrektorom. Poleciłem im, by bardziej korzystali z efektów pracy wywiadu skarbowego. Nie może szwankować komunikacja ani współpraca tych służb — mówi Stanisław Stec.

Czy oznacza to, że wywiad jest mało skuteczny? A może podatnicy wychodzą z szarej strefy i po prostu popełniają coraz mniej przestępstw i wykroczeń skarbowych?

— Bardzo bym się cieszył, gdyby to była prawda. Jeżeli to się potwierdzi, sam wystąpię z inicjatywą ograniczenia kompetencji wywiadu. Ale muszę mieć na to niezbite dowody — mówi wiceminister.

Kierunek: lewe faktury

Stanisław Stec poinformował nas, w jaki sposób zintensyfikowane mają być działania wywiadu skarbowego.

— Na pierwszy ogień idzie handel fakturami i kosztami. To poważnie uderza w budżet. Następnie skupimy się na wykrywaniu nieujawnionych dochodów. Chcemy zlikwidować patologie i uniemożliwić praktykę typu sprzedaż „na fakturę czy bez” — dodaje wiceminister.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Wywiad skarbowy wykrył niewiele