WYWIAD-Wg Eureko w kupnie PZU nie było nieprawidłowości

Pioneer Arbitrażowy Specjalistyczny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty
opublikowano: 2003-01-15 18:28

Douglas Busvine

WARSZAWA (Reuters) - Paneuropejska grupa ubezpieczeniowa Eureko podała w środę, że we właściwy sposób sfinansowała w 1999 roku nabycie pakietu akcji PZU. Eureko przewiduje, że postępowanie Ministerstwa Finansów nie wykaże żadnych nieprawidłowości.

Dyrektor wykonawczy Eureko, Ernst Jansen powiedział w wywiadzie dla Reutera, że według niego spółka objęła 20 procent akcji PZU pozyskując środki poprzez podniesienie kapitału, a nie posiłkując się długiem. Nabycie pakietu akcji PZU za pożyczone pieniądze byłoby zdaniem niektórych złamaniem polskiego prawa ubezpieczeniowego.

Ministerstwo bada skąd Eureko miało pieniądze na zakup akcji PZU.

"Fakty są proste: sfinansowaliśmy nabycie 20 procent akcji PZU z podniesienia kapitału, a nowe akcje objęli nasi akcjonariusze" - powiedział Jansen, który odpowiada za interesy Eureko w Polsce.

Eureko, kontrolowane przez holenderskiego ubezpieczyciela Achmea, wraz z Millenium Bankiem zapłaciło za 30-procentowy pakiet akcji PZU trzy miliardy złotych. W kwietniu 2002 roku rząd zdecydował, że odstąpi od umowy sprzedaży Eureko kolejnych 21 procent akcji w bezpośredniej transakcji. Eureko przeciwko tej decyzji zaprotestowało.

Tym niemniej ministerstwo skarbu chce w drugiej połowie 2003 roku wprowadzić akcje PZU na rynek publiczny. Eureko mogłoby je wówczas kupić w ofercie skierowanej do inwestorów finansowych. Aby to uczynić Eureko musi jednak uzyskać zgodę ministra finansów na przekroczenie 51 procent w akcjonariacie PZU. Poprzednia wygasła.

NOWY MINISTER

Nie wiadomo jak do całej sprawy odniesie się nowo powołany minister skarbu Sławomir Cytrycki, który od premiera dostał mandat na przyspieszenie i odpolitycznienie prywatyzacji. Jansen nie spotkał się jeszcze z Cytryckim.

Eureko wycofało swoich przedstawicieli z rady nadzorczej PZU, ponieważ nie było w stanie dojść do porozumienia z mianowym przez resort skarbu zarządem spółki. Grupa zwróciła się w tej sprawie o międzynarodowy arbitraż i wyznaczyła już w nim swojego reprezentanta.

Jansen powiedział, że w ciągu kilku dni swojego przedstawiciela powinna przedstawić Polska. Para ta będzie miała potem dwa miesiące na wybranie trzeciego arbitra, który będzie kierował całym przewodem.

Jansen wyraził przekonanie, że arbitraż do końca roku doprowadzi do korzystnego rozwiązania i pozwoli na publiczną emisję akcji.

"Mam nadzieję, że proces arbitrażu sam doprowadzi do rozwiązania" - powiedział Jansen dodając, że dla PZU kluczowa jest przejrzystość funkcjonowania, uwolnienie się od nacisków państwa i poddanie kontroli rynków finansowych.

Eureko opóźniło własne plany debiutu giełdowego z powodu załamania na europejskim rynku ubezpieczeniowym. Za okres pierwszych dziewięciu miesięcy ubiegłego roku spółka poniosła 591 milionów euro straty netto, ponieważ jej portfel inwestycyjny doznał poważnego uszczerbku z powodu bessy na giełdach.

Jansen powiedział jednak, że podstawowa działalność Eureko nada wygląda dobrze i że grupę będzie stać na sfinansowanie zwiększenia udziału w PZU albo z własnych rezerw albo poprzez podniesienie kapitału.

"Zobowiązaliśmy się zapłacić w ofercie publicznej co najmniej taką cenę, za jaką kupowaliśmy akcje PZU w 1999 roku. (...) Będę bardzo zadowolony, jeżeli będziemy musieli zapłacić więcej, ponieważ będzie to oznaczało, że wtedy dokonaliśmy dobrej inwestycji" - dodał.

((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Douglas Busvine; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))