WYWIAD-Zwiększenie deficytu ryzykowne dla rynku

"Echo Investment" Spółka Akcyjna
opublikowano: 2001-06-25 18:35

Marta Karpińska

WARSZAWA (Reuters) - Dyrektor departamentu długu publicznego Ministerstwa Finansów uważa, że jeżeli rząd zwiększy wysokość deficytu budżetowego w górnych granicach planów, czyli o 7-8 miliardów złotych, to dodatkowa podaż papierów skarbowych może mieć niekorzystny wpływ na rynek.

Rząd spotka się w środę, aby przedyskutować metody pokrycia niedoborów w dochodach budżetowych, które według ostrożnych szacunków wyniosą w tym roku 7,5 miliarda złotych. Wśród rozważanych propozycji jest zwiększenie deficytu budżetowego o 5-7 miliardów złotych przy jednoczesnych cięciach wydatków.

Arkadiusz Kamiński uważa, że dodatkowa emisja papierów o wartości 2-4 miliardów złotych nie powinna wpłynąć na pogorszenie koniunktury na rynku papierów dłużnych, ale dodał, że zwiększenie deficytu o 7-8 miliardów może odstraszyć część inwestorów, szczególnie zagranicznych.

"Dodatkowa podaż wysokości 7-8 miliardów złotych wiąże się z wyższymi kosztami, ale także z niepewnością co do reakcji inwestorów, którzy jeżeli nastąpi zwiększenie ryzyka mogą nawet czasowo wstrzymać się od zakupu papierów skarbowych-" powiedział Kamiński. "Choć nie sądzę by taka możliwość była zbyt wielka, szczególnie inwestorzy zagraniczni, gdyby znacząco wzrosło ryzyko, mogliby w dość szybki sposób sprzedać polskie obligacje" - dodal.

W ostatnich miesiącach inwestorzy zagraniczni chętnie kupowali wysokorentowne polskie papiery skarbowe licząc na obniżki stóp procentowych i zmniejszajace sie ryzyko zwiazane z poprawą sytuacji gospodarczej.

"Jednak jeżeli uzyskamy planowane przychody z prywatyzacji to pozyskanie dodatkowych 2-4 miliardów złotych w ciągu najbliższych sześciu miesięcy nie stanowi większego problemu i nie powinno grozić żadnym ryzykiem"- dodał Kamiński.

Ministerstwo planuje zwiększyć zarówno emisję bonów skarbowych jak i obligacji, jeżeli budżet zostanie zrewidowany.

Kamiński podkreślił również, że rząd powinien podjąć decyzje dotyczące ewentualnej rewizji budżetu jak najszybciej, aby zniwelować niepewność co do przyszłej podaży na rynku oraz umożliwić ministerstwu odpowiednie zaplanowanie dodatkowych emisji.

"Decyzje w sprawie koniecznego sfinansowania dodatkowego deficytu powinny być podjęte jak najszybciej" - powiedział Kamiński.

"Każde przedłużenie stanu niepewności zwiększa ryzyko, prowadzi do niepokoju wśród inwestorów oraz zmniejsza możliwość odpowiedniego rozłożenia podaży papierów skarbowych na kolejne przetargi"- dodał.

W ustawie budżetowej na ten rok deficyt budżetu centralnego ustalono na 2,6 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB), czyli 20,5 miliarda złotych.

Wydatki zaplanowano na 181,6 miliarda złotych, a przychody na 161,1 miliarda złotych.

W maju deficyt budżetowy osiągnął 99,3 procent planu założonego na cały rok, głównie z powodu spowolnienia gospodarki.

Główny Urząd Statystyczny podał w poniedzialek, ze wzrost Produktu Krajowego Brutto (PKB) w pierwszym kwartale wyniosł 2,3 procent, wobec 2,4 procent w czwartym kwartale i 5,9 procent w pierwszych trzech miesiacach poprzedniego roku.

Rząd zrewidował już prognozę tegorocznego wzrostu PKB do 3,8 procent z 4,5 procent.

PROBLEMY Z PLANOWANIEM

W poniedziałek ministerstwo opublikowało plan aukcji obligacji w lipcu, kiedy to zamierza sprzedać papiery o wartości 2,7 miliarda złotych.

Zazwyczaj resort przedstawia plan na cały kwartał, ale Kamiński powiedział, że niepewność co do planów zwiększenia deficytu i ewentualnej wysokości rewizji utrudnia resortowi zaplanowanie wielkości przyszłych aukcji.

"Zdecydowaliśmy się nieznacznie zwiększyć podaż już w lipcu mając świadomość tego, że może trzeba będzie dokonać jakiś przesunięć w sferze podaży, ale w tej chwili nie mamy wystarczającego zasobu informacji aby zwiekszyć tę podaż jeszcze bardziej" - powiedział Kamiński.

Dodał, że liczy, iż pozyskanie z prywatyzacji 18 miliardów złotych w tym roku jest do osiągnięcia. Jakiekolwiek zmniejszenie tej sumy będzie wymagało dalszej emisji papierów skarbowych.

"Ze strony pani Minister (Aldony Kameli-Sowińskiej) padają zapewnienia, ze te środki będą pozyskane i prawdopodobieństwo innej sytuacji jest w moim przekonaniu bardzo niewielkie" - powiedział.

"Jeżeli jednak rzeczywiście wystapiłaby taka sytuacja, że tych pieniędzy by nie było to sytuacja byłaby oczywiście trudna" - dodał.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))