Jacek Kostrzewa, wiceprezes Skotanu, zapowiada, że spółka nie będzie już mieszać paliw. Postawi na estry.
„PB”: Jesienią informowaliście o podpisaniu dwu umów na dostawę oleju napędowego, wartych 166 mln zł. Czy dostawy zrealizowaliście?
Jacek Kostrzewa: Od listopada 2006 do stycznia 2007 r. zrealizowaliśmy kontrakt z Naftoil AB w całości, a z Neste Oil w części. Rozpoczęliśmy działalność handlową, dostarczając zakupiony olej napędowy innym uczestnikom rynku. Część oleju w grudniu 2006 wykorzystaliśmy do produkcji biopaliwa z 20-procentową zawartością biokomponentów i również go sprzedaliśmy. Operacje te znajdą się w wynikach IV kwartału 2006 i I kwartału 2007 r.
W minioną środę rozwiązaliście umowy na dzierżawę składów paliwowych. Dlaczego?
Skotan zawarł porozumienie z Operatorem Logistycznym Paliw Płynnych (OLPP) w sprawie rozwiązania czterech z pięciu umów dzierżawy pojemności w magazynach OLPP. Magazyny te były przeznaczone do blendowania oleju napędowego z biokomponentami. Wobec zmiany rozporządzenia o ulgach w podatku akcyzowym na biopaliwa, produkcja mieszanki B20 (zawierającej 20 proc. biokomponentu — przyp. red.) straciła sens ekonomiczny. Spółka nadal dzierżawi pojemność od OLPP w bazie w Strzemieszycach i korzysta z innych pojemności składowych w miarę potrzeb wynikających z działalności handlowej.
Dzień później sfinalizowano za to zakup terenów na Śląsku.
Skotan Ester, nasza spółka zależna, kupiła nieruchomości w Sławkowie na terenie Katowickiej SSE. Wiąże się to również z uzyskaniem pozwolenia na działalność w strefie w zakresie produkcji biokomponentów i umożliwia skorzystanie z 50-procentowej ulgi inwestycyjnej do 2016 r.