Wyższe kary cieszą biznes

JK
opublikowano: 2010-03-29 00:00

Kara równa rocznej pensji zniechęci urzędników do łamania prawa — twierdzą organizacje przedsiębiorców.

Kara równa rocznej pensji zniechęci urzędników do łamania prawa — twierdzą organizacje przedsiębiorców.

Przedstawiciele organizacji przedsiębiorców są przekonani, że podniesienie górnego pułapu sankcji dla urzędników jest słusznym rozwiązaniem.

— Kara sięgająca 12-krotności wynagrodzenia zmusiłaby do refleksji i należytej dbałości o wydanie poprawnej decyzji. Lekkomyślność i niedbalstwo już nie opłacałyby się. Dzięki temu zmniejszyłaby się liczba błędnych i krzywdzących firmy decyzji. Budżet państwa też sporo zaoszczędziłby na odszkodowaniach — mówi Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej (KIG).

Projekt PO o finansowej odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych początkowo ustalał górny pułap kar w wysokości rocznego, ale przeciętnego wynagrodzenia. Jednak w toku prac posłowie zmienili zasadę — kary mają sięgać rocznej pensji urzędnika, który wydając bezprawną decyzję, naraził skarb państwa na wypłatę odszkodowania. Kary będą więc zindywidualizowane i uzależnione od zarobków.

Ten pomysł chwali także Konfederacja Pracodawców Polskich (KPP).

— Takie rozwiązanie jest bardziej sprawiedliwe. Tak być powinno: im wyższe zarobki, tym większa odpowiedzialność — mówi Piotr Rogowiecki, ekspert KPP.

Są jednak głosy, że nie należy ograniczać odpowiedzialności.

— Maksymalna kara jako roczna pensja nie da oczekiwanego rezultatu. Skorumpowani urzędnicy zrobią sobie rachunek zysków i strat i jeśli będzie się im opłacać, to wydadzą bezprawną decyzję. Wielu nieuczciwym osobom może na tym bardzo zależeć i zechcą za to sporo zapłacić. Urzędnicy powinni odpowiadać adekwatnie do wyrządzonej szkody — mówi Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha.

Andrzej Arendarski dostrzega logikę tego rozumowania.

— Jeżeli nie byłoby górnego pułapu kar, to należałoby wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenie OC urzędników. Przecież żaden z własnej kieszeni nie będzie w stanie zapłacić wysokiej kary — mówi prezes KIG.

Niedawno opłacania OC z kasy państwowej zażądali związkowcy skarbówki. Minister finansów odmówił.