Wyższy VAT dobije szpitale

Alina Treptow
opublikowano: 2013-03-01 00:00

Wzrost podatku od wyrobów medycznych powiększy zadłużenie placówek i zahamuje inwestycje — alarmuje branża.

Unia była ostatnio hojna, teraz jest surowa. Komisji Europejskiej nie podoba się, że Polska nie wprowadziła, zgodnie z dyrektywą 112, 23-procentowego VAT (dzisiaj 8 proc.) na wyroby medyczne (od strzykawek i próbówek po duży sprzęt, jak tomograf czy rezonans). Zaleciła zmiany. Jeśli Polska ich nie wprowadzi, sprawa może trafić do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Ustawodawca jest między młotem a kowadłem — musi brać pod uwagę zobowiązania wobec Unii, ale też trudną sytuację szpitali, dla których kolejna podwyżka VAT może się okazać gwoździem do trumny.

— Podniesienie VAT byłoby fatalną wiadomością. Szpitale nie są płatnikami tego podatku i nie mogą go odliczyć. Każda podwyżka oznacza więc dla lecznic wzrost kosztów — alarmuje Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP.

Ekspert zwraca uwagę, że szpitale już dzisiaj działają na granicy opłacalności. Zdaniem Marka Balickiego, dyrektora szpitala wolskiego, podwyżka doprowadzi do wzrostu zadłużenia placówek medycznych, które już dzisiaj jest szacowane na 11 mld zł.

— Z jednej strony — państwo nakłada dodatkowe podatki, była podwyżka składki rentowej w 2012 r., teraz szykuje się wyższy VAT, z drugiej — zakręca szpitalom kurek z pieniędzmi i nie zwiększa ich przychodów.

Warto pamiętać, że pochodzą one głównie z publicznej kasy, więc podwyżką VAT ustawodawca łupi sam siebie — twierdzi Marek Balicki.

Oprócz rosnącego zadłużenia dodatkowa danina może spowodować zahamowanie inwestycji. Powód? Zwiększenie VAT z 8 do 23 proc. będzie najbardziej widoczne i dotkliwe przy zakupie dużego, zaawansowanego sprzętu medycznego, którego koszt sięga kilku milionów złotych za jedno urządzenie. — Szpitale będą ograniczały inwestycje lub wybierały gorszej jakości sprzęt — uważa Marcin Szulwiński, założyciel Grupy Nowy Szpital.

To nie koniec problemów. Znaczna część toczących się inwestycji była planowana z uwzględnieniem starej stawki VAT.

— Kto pokryje koszty planowanej podwyżki — szpitale czy dostawca sprzętu? — pyta Witold Włodarczyk, dyrektor generalny Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Wyrobów Medycznych Polmed (OIGWMP). Jego zdaniem, podwyżki nie uda się jednak uniknąć. OIGWMP w tym tygodniu wyśle pismo do resortu zdrowia, w którym zostaną opisane jej skutki i propozycje działań, które je złagodzą.

Po pierwsze, wejście w życie przepisów należy opóźnić tak bardzo, jak to możliwe. Zdaniem izby, nie powinno to nastąpić wcześniej niż w 2014 r. Po drugie, potrzebne jest doprecyzowanie przepisów unijnych. W dyrektywie znajdują się zapisy umożliwiające zastosowanie niższej stawki VAT, gdy wyrób medyczny jest przeznaczony do użytku osobistego, a jednocześnie służy do „łagodzenia skutków i leczenia niepełnosprawności”. Marek Balicki proponuje natomiast, by odebrane szpitalom pieniądze z powrotem trafiły do medycznej kasy.

— Sytuacja szpitali nie wygląda różowo. Nie mają gdzie nadrobić strat na VAT, a możliwości cięcia kosztów się kończą. Dzisiaj większość to koszty osobowe, których nie da się tak łatwo ograniczyć — uważa Marek Balicki.