WZA określi wizję rozwoju CeTO
ISTOTNE WSPARCIE: CeTO, kierowane przez Mariusza Grajka, uzyskało już poparcie przewodniczącego KPWiG, które umożliwi podjęcie działań zmierzających do usunięcia niektórych barier i ograniczeń w funkcjonowaniu rynku pozagiełdowego. fot. M. Pstrągowska
Jutro odbędzie się Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Centralnej Tabeli Ofert, które ma określić kierunki rozwoju spółki. Będzie to kolejny etap trwającej od dłuższego czasu batalii o kształt i miejsce CeTO na polskim rynku kapitałowym.
Rada CeTO podczas obrad przedstawi akcjonariuszom postulaty, od realizacji których jej zdaniem będzie zależał dalszy rozwój rynku pozagiełdowego. Ich spełnienie będzie miało również wpływ na ewentualne dokapitalizowanie spółki przez przedsiębiorstwa maklerskie.
— Najważniejsze z naszych postulatów to: rozgraniczenie rynku giełdowego i pozagiełdowego, liberalizacja przepisów dotyczących korzystania z prawa głosu na WZA oraz racjonalizacja kosztów wejścia i uczestnictwa na CeTO — powiedział Jaromir Jędras, przewodniczący rady nadzorczej CeTO.
Dodał on jednocześnie, że rada po ostatnim spotkaniu z przewodniczącym KPWiG doszła do porozumienia w kilku istotnych kwestiach. Ustalono, że maksymalna ilość głosów, jaką mógłby dysponować jeden akcjonariusz, powinna zostać podwyższona do 20 proc. Komisja zgodziła się również ze stanowiskiem rady, mówiącym o konieczności dalszego obniżania kosztów funkcjonowania wszystkich podmiotów na rynku pozagiełdowym, a w szczególności dotyczących obniżenia wymagań informacyjnych emitentów.
Zdaniem analityków, przy dobrej woli decydentów możliwe jest właściwe i szybkie umiejscowienie CeTO na rynku. Dużą rolę mogą odegrać tu dyrektywy Unii Europejskiej, mówiące o rozgraniczeniu instytucji prowadzących publiczny obrót.
— Wymogi kapitałowe dla spółek chcących wejść na rynek pozagiełdowy lub rynek wolny GPW są w zasadzie takie same. Dlatego bez przeprowadzenia wyraźnej segmentacji obu rynków, giełda, która cieszy się większym prestiżem, będzie zawsze dla emitenta bardziej pożądanym rynkiem obrotu — uważa Mirosław Piórkowski z DI BRE Banku.
— Obniżenie standardów dopuszczeniowych i szeregu opłat, a co za tym idzie kosztów wejścia oraz funkcjonowania, to niezbędne elementy mogące zachęcić obecnych i przyszłych uczestników rynku do konkretnych działań — dodał jeden z analityków.