KATOWICE (Reuters) - Walne zgromadzenie akcjonariuszy Stalexportu zadecydowało w czwartek, że firma będzie nadal istnieć.
"W efekcie utraty wiarygodności kredytowej spowodowanej nierentownymi inwestycjami spółka za 2000 rok utworzyła 706 milionów złotych rezerw, a po pierwszym półroczu 2001 zwiększyła je dodatkowo o 49 milionów" - powiedział akcjonariuszom prezes spółki, Emil Wąsacz.
"Postępowanie układowe, które powinno zostać zatwierdzone w lutym 2002 roku oraz działania restrukturyzacyjne w spółkach zależnych stwarzają szanse poprawy sytuacji finansowej w tym odzyskania wiarygodności finansowej pozwalającej na bieżące finansowanie spółki" - powiedział Wąsacz.
Stalexport ma kłopoty od dwóch lat z powodu zaangażowania się w nirentowne przedsięwzięcia w branży hutniczej i wysokiego poziomu poręczeń dla swoich spółek przekraczającego 800 milionów złotych.
Za pierwsze trzy kwartały 2001 roku strata spółki wyniosła 12,2 miliona złotych przy sprzedaży na poziomie 874,4 miliona złotych.
Układ, który spółka zaproponowała wierzycielom obejmuje zobowiązania na kwotę 607 milionów złotych, zaś zobowiązania pozaukładowe to 251 milionów złotych.
((Wojciech Żurawski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))