WZMAGA SIĘ WALKA NA RYNKU AUTOMATYKI

Grzegorz Zięba
19-08-1999, 00:00

WZMAGA SIĘ WALKA NA RYNKU AUTOMATYKI

Polscy producenci oskarżają zachodnie firmy o dumping

Modernizacja przedsiębiorstw sprawia, że Polska staje się bardzo atrakcyjnym krajem dla firm oferujących automatykę przemysłową. Prawie wszyscy ze światowych liderów działają już w naszym kraju. Ich oceny rynku są wręcz entuzjastyczne. Polscy producenci twierdzą, że to przesada, a ponadto zarzucają zachodnim dostawcom stosowanie nieuczciwej konkurencji.

W ostatnich latach większość zachodnich firm dostarczających systemy automatyki przemysłowej otworzyła w Polsce swoje przedstawicielstwa.

— Nasza centrala jest zdumiona dynamiką polskiego rynku. Pierwotny biznesplan został przekroczony o około 25 proc. Myślę, że jeszcze długo dla wielu zagranicznych firm będzie tutaj miejsce. Rok temu w targach automatyki brało udział 170 wystawców, w 1999 r. już 250 firm — twierdzi Iwona Husarzewska, z polskiego przedstawicielstwa handlowego szwedzkiego producenta automatyki przemysłowej Oen Automatic.

— Na rynku polskim są obecne wszystkie najważniejsze koncerny międzynarodowe tej branży. W sumie około dziesięciu dużych przedstawicielstw. Drobniejszych firm jest pewnie z kilkaset — dopowiada Jacek Regulski z polskiego przedstawicielstwa handlowego amerykańskiej firmy Honeywell.

Jest o co walczyć

Zapotrzebowanie na automatykę występuje w większości polskich przedsiębiorstw produkcyjnych.

— Dostarczamy swoje produkty praktycznie wszędzie. Jednak największy udział w obrotach mają systemy związane z bezpieczeństwem pracy. Polskie fabryki muszą szybko dostosowywać się do międzynarodowych norm bezpieczeństwa. Automatyzacja samej technologii produkcji to jeszcze znacznie mniejszy rynek — uważa Iwona Husarzewska.

— Jednak największe, najbardziej lukratywne, jednostkowe kontrakty zdobywa się w przemyśle petrochemicznym i energetycznym. Tam wprowadzanych jest najwięcej, najbardziej rozwiniętych i kosztownych systemów automatycznych. Zakłady petrochemiczne będą musiały wydać na modernizację i rozwój systemów automatyki przemysłowej 60-80 mln zł w ciągu najbliższych pięciu lat. Jeszcze lepszymi klientami są energetyka i ciepłownictwo. Mamy w kraju kilkadziesiąt bloków energetycznych. Modernizacja systemów automatycznych każdego z nich to inwestycja około 12 mln zł. Liczymy, że takich bloków będzie się modernizować około dziesięciu rocznie — mówi Jacek Regulski.

— Do 2002 r. wszystkie kotłownie muszą mieć automatyczne systemy pomiarowe. Obecnie tego wyposażenia brakuje w 80 proc. kotłowni — dodaje Piotr Zając z firmy Lumel-Mazowsze, produkującej systemy automatyki przemysłowej

Przedstawiciele branży nie mają wątpliwości, że przemysł, by móc podołać wymogom rynku, musi się automatyzować.

— W ciągu 3 do 5 lat, polskie firmy wydadzą przynajmniej 280 mln zł na różnego rodzaju systemy automatyczne w samym przemyśle paliwowym i energetycznym — podsumowuje Jacek Regulski.

Nadmiar entuzjazmu

Krajowi wytwórcy nie podzielają optymizmu co do możliwości, jakie branży niesie nasz rynek. Podmiotów działających na polu automatyki jest rzeczywiście bardzo dużo, co powoduje bardzo silną konkurencję. Słychać również skargi na znaczne przyhamowanie inwestycji w przemyśle, spowodowane notowanym w ostatnim roku spadkiem koniunktury w całej gospodarce.

— Według naszego rozeznania, obroty branży w pierwszym kwartale 1999 r. były o jedną trzecią mniejsze w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami 1998 r. Myślę, że zachodni przedstawiciele uprawiają propagandę sukcesu na rzecz swoich wyników handlowych. Najbliższy rok będzie kluczowy. Mam nadzieję, że od połowy 2000 r. nastąpi kolejny wzrost na rynku automatyki przemysłowej — mówi Piotr Zając.

Wytaczanie dział

Błędna ocena sytuacji na polskim rynku to nie jedyny zarzut stawiany zagranicznym koncernom przez przedstawicieli polskich firm produkujących automatykę przemysłową.

— Rynek automatyki w Polsce jest bardzo lukratywny. Dlatego wielu zagranicznych potentatów prowadzi działalność, którą nie zawsze utożsamia się ze zdrową konkurencją. Nagminne jest zaniżanie cen, by tylko wejść do nowej firmy czy branży. Na przykład proponuje się 50-proc. rabaty jeżeli firma zdecyduje się na wymianę starego systemu na nowy, dostarczony przez konkretnego producenta. To jest przecież czysty dumping — uważa Piotr Zając.

Jednak oprócz korzystnych warunków finansowych firmy zachodnie mogą zazwyczaj zaproponować bardziej kompleksowe usługi. Polscy producenci nie zawsze są w stanie zaoferować całościowe systemy sterowania, a do nich należeć będzie przyszłość automatyki przemysłowej.

— Trzeba przyznać, że nasi polscy konkurenci sprzedają raczej poszczególne urządzenia, a nie całe systemy sterownia czy nadzoru — twierdzi Iwona Husarzewska.

Umieć sprzedać

Krajowi producenci automatyki przegrywają również z konkurentami z Zachodu jeśli chodzi o działania marketingowe. Sposób w jaki potrafią się zaprezentować firmy zagraniczne przyćmiewa możliwości naszych producentów.

— Polacy niestety nie nauczyli się jeszcze prawdziwego marketingu. Powszechnie uważa się w branży, że nie warto wydawać zbyt wiele na ten cel, a konkurencja jest bardzo duża — twierdzi Piotr Zając.

RYNEK PATRIOTÓW: Wśród zagranicznych inwestorów dominuje patriotyzm lokalny. Sprowadzają najczęściej automatykę z kraju, z którego pochodzi ich firma — uważa Piotr Zając z firmy Lumel-Mazowsze.

SKAZANI NA AUTOMATY: Automatyka to przyszłość i konieczność. Ekonomia, po prostu, wymusza takie rozwiązania — twierdzi Iwona Husarzewska z polskiego przedstawicielstwa Oen Automatic.

ROBOT NA ETACIE: Wprowadzanie automatyki do procesów produkcyjnych wiąże się z restrukturyzacją zatrudnienia. To prowadzi do sprzeciwów wobec nowoczesnych rozwiązań — mówi Jacek Regulski z polskiego przedstawicielstwa firmy Honeywell.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Zięba

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / WZMAGA SIĘ WALKA NA RYNKU AUTOMATYKI