Inwestorzy wierzą, że wynik pierwszej tury wyborów prezydenckiej we Francji zmniejsza ryzyko szoku podobnego do tego, który nastąpił po referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Euro umocniło się po ogłoszeniu, że do drugiej tury przeszli Emmanuel Macron i Marine Le Pen. W pewnym momencie jego kurs rósł nawet do 1,0940 USD i było najmocniejsze wobec dolara od początku listopada. Obecnie euro umacnia się o 1,1 proc. do 1,0844 USD.
Jednocześnie spadł popyt na „bezpieczne przystanie”. Euro umacnia się obecnie o prawie 2 proc. wobec jena i jego kurs dochodził do 119,31 JPY. Cena złota z czerwcowego kontraktu spada o 0,9 proc. do 1277,19 USD za uncję.
- Umocnienie euro i wzrost apetytu na ryzyko są zrozumiałe i powinno być to widać także we wzroście rentowności w Europie, zmniejszeniu spreadów wobec Bundów i wzroście cen akcji – powiedział Reutersowi Tim Riddell, analityk Westpac.
Na wynik wyborów we Francji zareagowały także ceny aktywów w Azji i USA. Kontrakty e-mini na S&P500 wzrosły o 0,8 proc. na początku handlu. Rentowność obligacji 10-letnich USA wzrosła o prawie 8 pkt do 2,31 proc. Indeks japońskiego rynku akcji, Nikkei, wzrósł ponad 1 proc. Kontrakt na indeks niemieckich blue chipów DAX rośnie o 1,2 proc. Kontrakt na indeks giełdy w Londynie FTSE 100 idzie w górę o 0,3 proc.