Do rozpoczęcia sesji na Wall Street na europejskim rynku akcji dominowały niewielkie zmiany kursów. Popytu nie zdołała ożywić nawet wiadomość o niższej niż oczekiwano inflacji w strefie euro w marcu. Wyraźną reakcję w postaci spadku rentowności widać było tylko na rynku obligacji. Popyt na rynku akcji ożywił się dopiero kiedy stało się jasne, że giełdy w USA nie będą kontynuowały spadków z wtorku. Stoxx Europe 600 kończył sesję w pobliżu dziennego maksimum.
Popyt przeważał w 13 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej drożały banki (1,4 proc.), spółki motoryzacyjne (0,9 proc.) i budowlane (0,8 proc.). Największa podaż była w segmentach spółek spożywczych (-0,9 proc.), ubezpieczeniowych (-0,7 proc.) i dostawców dóbr osobistych i gospodarstwa domowego (-0,6 proc.).
Giełda we Frankfurcie wzrosła najmocniej wśród największych europejskich rynków akcji. DAX zyskał 0,5 proc. W górę poszły kursy 21 z 40 niemieckich blue chipów. Największy wzrost wartości notowało BMW (4,9 proc.).
W Paryżu CAC40 zyskał 0,3 proc. Drożały akcje 27 z 40 spółek z indeksu. Liderem pod tym względem był gigant budowlany Compagnie de Saint-Gobain (2,3 proc.).
W Londynie FTSE100 wzrósł o zaledwie 0,03 proc. W grupie najmocniej drożejących spółek były banki Barclays (2,4 proc.) i Standard Chartered (2,2 proc.), a wśród najmocniej taniejących ubezpieczeniowy Prudential (-2,65 proc.) oraz giganci rynku produktów konsumpcyjnych Unilever (-1,4 proc.) i Reckitt Benckiser Group (-1,3 proc.).
