
Wyniki gospodarki w okresie lipiec-wrzesień były nieco słabsze niż oczekiwane przez ekonomistów 1,5 proc. i są znaczącym spowolnieniem w porównaniu do wzrostu w drugim kwartale, który wyniósł 5,5 proc.
Wysoki wzrost w drugim kwartale był efektem zniesienia wówczas dużej części restrykcji covidowych, tymczasem na początku trzeciego kwartału wyraźnie zaczęły być odczuwalne problemy z brakiem pracowników w niektórych sektorach, a w konsekwencji - kłopoty z zaopatrzeniem.
Jednak pod koniec tego okresu sytuacja się poprawiła - wzrost w ujęciu miesięcznym, który we wrześniu wyniósł 0,6 proc. - był nieco lepszy od oczekiwań. Jak podaje ONS, we wrześniu brytyjski PKB był już tylko o 0,6 proc. poniżej poziomu z lutego 2020 r., czyli ostatniego pełnego miesiąca przed pandemią.
W trzecim kwartale najwyższy wzrost - o 1,6 proc. - odnotowano w sektorze usług, który odpowiada za prawie 80 proc. brytyjskiego PKB, w tym w szczególności w branży gastronomiczno-hotelarskiej (o 30 proc.) i kulturalno-rozrywkowej (o 19,6 proc.). Tak duże wzrosty są związane z tym, że w połowie lipca w Anglii zniesiono pozostałe restrykcje covidowe. Jednak wzrost w sektorze usług był hamowany przez niższe wydatki konsumenckie i słabszą sprzedaż detaliczną, co było efektem wspomnianych problemów z zaopatrzeniem.