W Polsce szybko rośnie liczba gospodarstw produkujących metodami ekologicznymi. W 2003 r. było ich ok. 2300, w 2004 roku już ponad 3700, a w 2005 roku jest ich ok. 7 tys.
Rynek produktów ekologicznych rozwija się na całym świecie. Podczas środowego seminarium poświęconemu ekologicznej żywności na targach Polagra Food w Poznaniu naczelnik wydziału rolnictwa ekologicznego ministerstwa rolnictwa Wiesław Wawiernia powiedział, że 2004 roku uprawami ekologiczni obsianych było 26 mln hektarów, w tym w Europie 6 mln ha, co stanowiło 3,7 proc. areału gruntów rolnych.
W Polsce uprawy ekologiczne zajmowały zaledwie 80 tys. ha, tj. 0,5 proc. powierzchni ziem uprawnych.
Jak podkreślił Wawiernia, w ostatnich latach rośnie obrót artykułami ekologicznymi. W 2001 roku jego wartość wynosiła na świecie 21 mld dolarów, w 2003 już 25 mld dol. Obrót więc rośnie rocznie o blisko 10-15 proc.
Przedstawiciel resortu rolnictwa stwierdził, że kraje tzw. starej Europy znacznie wyprzedziły Polskę pod względem ilości upraw ekologicznych, jednak w ostatnim okresie znacznie nadrabiamy "zaległości". W tym roku areał upraw ekologicznych jest dwa razy większy niż w 2004 roku i wynosi 160 tys. hektarów.
Według danych resortu na koniec czerwca 2005, najwięcej gospodarstw ekologicznych jest w Polsce południowo-wschodniej - w woj. małopolskim, podkarpackim, mazowieckim i lubelskim. Najmniej jest takich gospodarstw w woj. opolskim, łódzkim i lubuskim.
Średnie gospodarstwo ekologiczne ma 20 hektarów (przeciętne gospodarstwo w Polsce liczy 8 ha.) "Jest to obalenie mitu, że gospodarstwo ekologiczne jest małe i nienowoczesne" - powiedział Wawiernia.
W opinii resortu rolnictwa, tak znaczny wzrost zainteresowania uprawami ekologicznymi w ostatnim roku spowodowany jest unijnymi dopłatami do takiej produkcji. Rolnik, który zdecyduje się na prowadzenie gospodarstwa ekologicznego, może otrzymać dopłatę do gruntu w wysokości 680 do 1540 zł na hektar, niezależnie od przysługujących mu dopłat bezpośrednich.
Rolnicy nie tylko dostają dopłaty rekompensujące zmniejszoną produkcję (na skutek niestosowania środków chemicznych), ale także mogą dobrze sprzedać swoje produkty. Ceny artykułów ekologicznych są o 20-60 proc. wyższe niż tradycyjnie wytwarzanych.
Większe jest zainteresowanie takimi wyrobami nie tylko w Polsce, ale także w krajach Unii, gdzie atestowane artykuły mogą być bez przeszkód sprzedawane. Ministerstwo rolnictwa zakłada, że do 2010 roku będzie w Polsce 15 tys. gospodarstw ekologicznych gospodarujących na 300 tys. hektarów.