W końcówce sesji było nerwowo. Inwestorów zaniepokoiły spadki w pierwszych minutach handlu na Wall Street, choć oczekiwano wzrostów po wiadomości o największym od trzech lat wzroście sprzedaży detalicznej. Po poprawie nastrojów za oceanem, w końcówce sesji popyt znów zaczął rządzić w Paryżu, Frankfurcie i Londynie. Większość z 18 europejskich indeksów branżowych wzrosła. Najmocniej, o 1,1 proc., wskaźnik spółek technologicznych. Najgorzej wypadły spółki handlu detalicznego, których indeks spadł o 0,8 proc.
Zdrożał niemiecki Solarworld, którego rekomendację do „lepiej niż
rynek” podwyższyli analitycy Exane BNP Paribas. Złe nastroje mieli
akcjonariusze Sydbank. Trzeci duński bank zapowiedział sprzedaż po cenie
rynkowej prawie 7 mln nowych akcji w prywatnej ofercie.