Wzrosty na rynkach akcji w USA

opublikowano: 25-04-2022, 22:45

Dow Jones, który w trakcie sesji tracił nawet 1,4 proc., zakończył ją wzrostem o 0,7 proc. S&P500 zyskał w poniedziałek 0,6 proc., a Nasdaq kończył dzień zwyżką o 1,3 proc.

Na początku poniedziałkowej sesji na amerykańskich rynkach akcji przeważała podaż. Jako powód utrzymania się złych nastrojów z ubiegłego tygodnia, zakończonego największym spadkiem średniej Dow Jones od października 2020 r., podawano doniesienia z Chin, gdzie pojawiło się niebezpieczeństwo wprowadzenia w Pekinie restrykcji podobnych jak w Szanghaju. Rynek uznał, że oznacza to wzrost ryzyka spowolnienia gospodarczego nie tylko w Chinach, ale i na świecie. W dół poszły ceny surowców, głównie ropy, a inwestorzy zaczęli kierować pieniądze do „bezpiecznych przystani” obligacji USA i dolara. Już jednak w tej fazie handlu widać było, że część inwestorów decyduje się na kupno przecenionych w ubiegłym tygodniu akcji, a spadek rentowności obligacji zachęcał do nabywanie papierów spółek wzrostowych. Rynek akcji znalazł dno jeszcze przed półmetkiem sesji. Od tego czasu inicjatywę przejął popyt. Indeksy odrobiły straty. Najwcześniej zrobił to Nasdaq, najpóźniej S&P500. Dow Jones, który spadał w pierwszej części poniedziałkowej sesji o prawie 490 pkt. rósł na zamknięciu o ok. 240 pkt. Tak dużego marszu w górę na jednej sesji indeks nie notował od lutego.

Wydarzeniem dnia było zaakceptowanie przez Twittera (5,7 proc.) oferty przejęcia złożonej przez Elona Muska. Akcje serwisu do mikroblogowania drożały od początku sesji, bo już od rana w mediach pojawiły się doniesienia, że władze Twittera zmieniły początkowe stanowisko sprzed ponad tygodnia, odrzucające ofertę. Pod koniec handlu pojawiło się potwierdzenie, że transakcja dojdzie do skutku. Źle wpłynęło to na notowania Tesli (-0,7 proc.), głównej spółki Muska, a także notowania SPAC Digital World Acquisition Corporation (-13 proc.), który ma łączyć się ze spółką medialną Donalda Trumpa oferującą specyficzny „klon” Twittera o nazwie Truth Social.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg

Na zamknięciu drożało prawie 60 proc. spółek wchodzących w skład S&P500. Popyt przeważał w 7 z 11 głównych segmentach indeksu. Największym cieszyły się spółki IT (1,4 proc.) oraz świadczące telekomunikacyjnie usługi (1,5 proc.). Najsłabszymi segmentami były użyteczność publiczna (-0,7 proc.) i energia (-3,3 proc.).

W Średniej Przemysłowej Dow Jones wzrosły kursy 22 z 30 blue chipów. Najmocniej drożały akcje American Express (2,0 proc.), Microsoftu (2,4 proc.) i Johnson & Johnson (2,5 proc.). Na dole tabeli znalazły się Nike (-0,9 proc.), Chevron (-2,1 proc.) i Verizon Communications (-3,1 proc.).

Zdrożało 54 proc. spółek z Nasdaq Composite i 88 wchodzących w skład Nasdaq 100. Wśród 20 technologicznych blue chipów o największej kapitalizacji jednym z zaledwie trzech taniejących była Tesla (-0,7 proc.). W grupie FAANG największym popytem cieszyły się akcje Alphabet (3,0 proc.), właściciela Google. Spółka ma we wtorek opublikować wyniki kwartalne. W tym tygodniu przedstawi je ok. jedna trzecia spółek z S&P500 i połowa z DJIA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane