Po kiepskim początku tygodnia i dwóch wyraźnych sesjach spadkowych WIG20 znalazł się poniżej linii trendu wzrostowego. Dominacja podaży była dość wyraźna, a sprzedano głównie akcje mniejszych spółek. Do testu październikowych dołków (1752 pkt na WIG20) zabrakło jednak czasu. W czwartek za oceanem inwestorzy świętowali, więc kupującym przy niewielkich obrotach udało się wrócić ponad linię trendu.
Rozwój wypadków w rozpoczynającym się tygodniu nie jest przesądzony, a wszystko będzie zależało od zachowania zagranicy. Drobni krajowi gracze koncentrują się na zakupach na rynku pierwotnym, gdzie przełom listopada i grudnia przyniesie kilka ofert. To nadal będzie czynnik niesprzyjający wycenom małych i średnich spółek. Duzi gracze — OFE i TFI, silnie zaangażowali się już w akcje i trudno oczekiwać, że nadal będą dyktować tempo warszawskiej giełdzie. Prawdopodobny wydaje się scenariusz zwyżek dużych spółek na fali dobrych nastrojów za granicą.
Do końca roku wyróżniać się może sektor bankowy. Zwłaszcza że czeka nas okres wzmożonych zakupów konsumenckich, a banki będą ich pierwszym beneficjentem. Wciąż widzę potencjał do wzrostu ceny papierów PKO BP. Trzeba pamiętać, że w połowie grudnia bank trafi do WIG20. Dobrze zachowują się także giełdowe telekomy. Przy ostatnich spadkach indeksów TP i Netia relatywnie mniej traciły, a w trakcie sesji zwyżkowych wyceniano je powyżej rynku, co potwierdza ich siłę i nadzieje na dalsze wzrosty, wspierane oczekiwaniami na poprawę wyników. Mocno trzyma się Agora, a debiut TVN wbrew obawom może wspomóc jej notowania, z racji zwiększonego zainteresowania branżą medialną.
Ostatnie przeceny walorów m.in. Prokomu i KGHM, a z mniejszych spółek Groclinu i Getinu, wykorzystałbym do uzupełnienia portfeli, bo przy obecnych kursach akcje tych spółek wydają się atrakcyjną inwestycją. W pierwszej kolejności unikałbym natomiast papierów Elektrimu. Wciąż mamy do czynienia ze zbyt dużym chaosem informacyjnym wokół spółki, nakładają się na siebie sprawy PAK, udziałów PTC, obligatariuszy itd. Inwestorzy nie wiedzą więc, na czym stoją, a każda informacja może spowodować duże wahania. Elektrim wciąż jest więc papierem dla graczy o mocniejszych nerwach.
Paweł Kubiak, makler DM BZ WBK