Początek sesji nie był udany. Inwestorów wystraszyło ostrzeżenie Moody’s o możliwości obniżenia ratingów największych banków. Nastroje poprawiły jednak publikowane w czwartek dane makro. Liczba tzw. nowych bezrobotnych spadła do najniższego poziomu od prawie czterech lat. Wyższe niż oczekiwano okazały się dane o liczbie rozpoczętych budów domów i wydanych zezwoleń na budowę. Indeks aktywności przemysłu przetwórczego, Philly Fed, osiągnął najwyższą wartość od października. Największym popytem cieszą się akcje spółek użyteczności publicznej, technologicznych i finansowych. Najsłabiej wyglądają na tym etapie sesji dostawcy dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych, dóbr codziennego użytku i spółki ochrony zdrowia.
Wzrosty na Wall Street
Amerykańscy inwestorzy kupują akcje. To zasługa dobrych danych makro. Grecja zeszła na drugi plan.