Dzień po spadku rynków najniżej od ok. miesiąca nastąpiło odbicie. Tylko w pierwszej połowie czwartkowego handlu na amerykańskich rynkach akcji panowała większa zmienność. W drugiej przewagę miał popyt. Na S&P500 siłę pokazało wsparcie na poziomie 2700 pkt. Wiadomości dnia to słabszy od wcześniejszego odczyt PKB USA w pierwszym kwartale (korekta z 2,2 do 2,0 proc.), pierwszy od dwóch tygodni wzróst popytu na akcje spółek finansowych, a także przecena w pierwszej fazie handlu akcji spółek z segmentu ochrony zdrowia po wiadomości o przejęciu przez Amazon.com aptecznego start-upu.

Na koniec sesji rosło 9 z 11 głównych segmentów S&P500. Najmocniej drożały telekomy (2,3 proc.), IT (1,1 proc.) i spółki finansowe (0,9 proc.). Najsłabsze były segmenty użyteczności publicznej (0,0 proc.) i energii (-0,1 proc.). Temu ostatniemu nie pomógł nawet wzrost ceny baryłki ropy najwyżej od listopada 2014 roku. Na zamknięciu drożało 69 proc. spółek z S&P500. Z 30 blue chipów wchodzących w skład średniej przemysłowej Dow Jones rosły kursy 25. Najmocniej drożały akcje telekomu Verizon Communications (3,1 proc.), giganta IT International Business Machines (1,9 proc.) i największego amerykańskiego banku JP Morgan Chase & Co. (1,65 proc.). Najmocniej taniał ubezpieczyciel zdrowotny UnitedHealth Group (-1,3 proc.), największy amerykański detalista Walmart (-1,2 proc.) oraz przechodzących największy kryzys w swojej ponad stuletniej historii koncern przemysłowy General Electric (-0,9 proc.).