Druga wzrostowa sesja na amerykańskim rynku akcji. Niektórzy weterani rynku oceniają, że może on mieć już za sobą zwiększoną podaż akcji spowodowaną tzw. tax-selling. Nie straszy także już spadek notowań ropy. Dane makro nie wywołały wielkiej reakcji. Korekta wzrostu PKB była zgodna z oczekiwaniami. Niepokojące dane z rynku nieruchomości wywołały negatywną reakcję jedynie er a rynku obligacji. Złoto staniało.

Na zamknięciu rosła wartość indeksów wszystkich 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej rosły indeksy spółek przemysłowych, materiałowych, z segmentu energii oraz dóbr codziennego użycia (po 1,2 proc.). Najsłabsze były segmenty dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych i IT (po 0,7 proc.). Zdrożało 90 proc. spółek z S&P500. Spośród blue chipów ze średniej Dow Jones spadł kurs jedynie Apple, ale o mniej niż 0,1 proc. Pozostałe 29 zdrożało. Najmocniej rosły kursy Caterpillar (4,9 proc.), IBM (1,8 proc.) i Wal-Mart Stores (1,7 proc.).