Jedną z nich jest XOXO WiFi, założona w 2017 r. spółka, która wypożycza i sprzedaje routery z mobilnym dostępem do internetu w 140 krajach. Pierwsze złe sygnały pojawiły się już w styczniu.
— W ostatnim tygodniu stycznia, gdy sytuacja z COVID-19 zrobiła się poważna w Azji, zniknęły zamówienia na ten kierunek. Chiny to nasz kierunek numer jeden, więc zapaliła się nam czerwona lampka, jednak kilka dni później klienci zrezygnowali z Azji, a ruch przeniósł się na południową Amerykę, Dubaj i Meksyk. Odetchnęliśmy. W marcu zaczęła się jazda bez trzymanki i od drugiego tygodnia zajmowaliśmy się wyłącznie rezygnacjami. W tym miesiącu przychody spadną o 80 proc. — mówi Katarzyna Przybył, dyrektor operacyjna XOXO Solutions, które w 2019 r. miało 1,5 mln zł obrotu.
20 proc. to wykupione wcześniej abonamenty na Europę, z których korzystają głównie firmy transportowe.
— Zastanawialiśmy, jak się odnaleźć w nowej sytuacji, gdy Polacy nie podróżują za granicę. Pomyśleliśmy o home office, bo przecież nie każdy z pracowników wysłanych do zdalnej pracy ma szybki dostęp do internetu. Do tej pory nasze routery miały wyłączony dostęp do działających w Polsce operatorów, teraz jest na odwrót: nie ma zagranicznych, są czterej najwięksi w kraju — mówi Katarzyna Przybył, dyrektor operacyjna XOXO Solutions, która założyła spółkę z mężem Andrzejem.
Firma zwerbowała kilku nowych klientów spośród 200 firm, z którymi współpracuje na stałe.
— Liczymy na więcej, bo dopiero ruszyliśmy z ofertą XOXO WiFi Home Office, ale jesteśmy spokojni, że przetrwamy. Ścięliśmy koszty i czekamy, aż ludzie znowu zaczną podróżować — mówi dyrektor operacyjna spółki.
