Nie wykluczone, że spadek wartości indeksu ma związek z drożejącymi paliwami.
Wcześniej podany został indeks Chicago PMI, który pokazał mniejszy spadek
aktywności niż w poprzednim miesiącu. Wartość indeksu wzrosła z 34,9 pkt. do
39,9 pkt., więcej niż oczekiwano (38,2 pkt.).Rejon Chicago od pewnego czasu nie
jest jednak dobrym indykatorem sytuacji w przemyśle całej amerykańskiej
gospodarki. Dane z Japonii generalnie ulegają poprawie. Wczoraj podano wyższy
wskaźnik PMI, dziś nieco lepsze niż w poprzednim miesiącu wartości indeksu
Tankan. Indeks dla przemysłu wzrósł z –58 do –48 pkt., zaś dla usług z –31 do
–29 pkt. W obydwu przypadkach jest to jednak mniej niż oczekiwano (odpowiednio
–43 i 27 pkt.). Wreszcie minimalnie poprawił się chiński PMI, notując wzrost z
53,1 pkt. do 53,2 pkt., potwierdzając, że recesja w tym kraju póki co nie jest
realnym zagrożeniem.
Powyższe dane dają mieszany obraz. Z
pewnością nie może być mowy o kolejnej serii pozytywnych zaskoczeń, a zatem i
reakcja rynku nie jest tak jednoznaczna. Wczoraj do sporej przeceny na rynkach
akcji przyczynił się Conference Board. Notowania S&P500 obniżyły się z
niemal 926 pkt. do 908 pkt. Minima z 26 i 29 czerwca zostały jednak obronione i
scenariusz wzrostowy nie został zanegowany. W trakcie notowań w Azji indeks
odrabiał nawet część strat, m.in. po danych z Chin. Ważniejsze będą jednak
dzisiejsze dane, głównie z USA – ISM dla sektora przemysłu (godzina 16.00,
oczekiwana wartość to 44 pkt.) oraz raport ADP pokazujący zmianę zatrudnienia w
sektorze prywatnym (godz. 14.15, oczekiwany spadek zatrudnienia o 410 tys.).
Wcześniej wskaźniki aktywności dla strefy euro (9.58, konsensus 42,4 pkt.) i
Wielkiej Brytanii (10.28, konsensus 46,5 pkt.).
Przemysław Kwiecień
X-Trade Brokers Dom Maklerski
S.A.