Kurs EUR/USD wzrósł dziś do poziomu 1,4749 dolara,
co jest najwyższym poziomem w krótkiej historii tej pary (euro w
transakcjach bezgotówkowych funkcjonuje od 1999 roku, a w obiegu gotówkowym od
2002 roku). Kurs GBP/USD wspinając się do 2,1159, poprawił swój 26-letni rekord.
Kurs USD/CHF spadając do 1,1187, znalazł się zaledwie kilkanaście pipsów ponad
dołkiem z kwietnia 1995 roku, który oddziela tę parę od historycznego minimum.
Natomiast kurs USD/JPY, który w sposób zdecydowany ruszył dziś w kierunku
południowym, zszedł do poziomu 110,94 jenów z 112,66 wczoraj na zamknięciu.
Ostatni raz tak nisko para ta była notowana w maju 2006
roku.
Osłabienie dolara na świecie ma od pewnego czasu ten sam
mianownik. Jest to oczekiwanie na kontynuację obniżek stóp procentowych przez
Fed, połączone z obawami o konsekwencje kryzysu na rynku kredytów hipotecznych.
Na to wszystko nakładają się inne czynniki, jak możliwość zamiany rezerw
walutowych przez Chiny czy wczorajsze wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke, który
mówił o podwójnym zagrożeniu dla amerykańskiej gospodarki, jakie stanowi
spowolnienie gospodarcze i utrzymujące się ryzyko wzrostu inflacji.
Systematycznie pogarszający się sentyment do dolara sprawia, że obecnie
bardzo trudno znaleźć inne niż zwykła realizacja zysków (wynikająca z dużego
wyprzedania), argumenty przemawiające za jego, chociażby krótkoterminowym
umocnieniem. Znajduje to odzwierciedlenie w rynkowych oczekiwaniach. Jak wynika
z opublikowanej przez Reuters w ostatnią środę ankiety, pytani ekonomiście
zakładają testu 1,5 dolara przez parę EUR/USD. Jednocześnie wskazują oni na
niewielkie szanse przeprowadzenia interwencji walutowej w celu zahamowania
procesu umocnienia euro.
O godzinie 12:23 kurs EUR/USD testował poziom 1,4702
dolara.
Marcin R. Kiepas
[email protected]
X-Trade
Brokers DM S.A.