Te wszystkie raporty nie będą lub będą miały
jedynie umiarkowany wpływ na notowania głównych walut. Największe szanse na
sprowokowanie reakcji ma ta ostatnia publikacja. Zwłaszcza, gdyby wzrost PKB
został zrewidowany w dół wobec wstępnych szacunków na poziomie 0,6 proc. kwartał
do kwartału i 3,1 proc. rok do roku.
Dużo większe znaczenie, bo
rozstrzygające losy dzisiejszego dnia, będzie miała popołudniowa
publikacja raportów z USA. Gracze poznają majowe dane o sytuacji na
amerykańskim rynku pracy, kwietniowe dane o wydatkach i przychodach Amerykanów
oraz bazowy indeks wydatków konsumpcyjnych, jak również majowe indeksy nastroju
Uniwersytetu Michigan oraz ISM.
Z powyższej grupy, ze szczególną uwagą, będą
obserwowane dane o stopie bezrobocia i zamianie zatrudnienia w sektorze
pozarolniczym. Im niższa wartość tego pierwszego wskaźnika i wyższa drugiego,
tym większe prawdopodobieństwo umocnienia dolara. I odwrotnie.
Piątkowy
poranek przynosi umocnienie dolara wobec europejskich walut. Należy to wiązać z
jednej strony, z wczorajszą dobrą postawą amerykańskiej waluty w zderzeniu z
bardzo słabym raportem o PKB w I kwartale br. (wzrost o 0,6 proc., najniższy od
IV kwartału 2002). Z drugiej, z oczekiwaniem na popołudniowe publikacje z USA,
które przy prodolarowym nastawieniu, teoretycznie mogą dać impuls do wzmocnienia
"zielonego".
O godzinie 9:18 kurs EUR/USD testował poziom 1,3436 dolara.
Marcin R. Kiepas
[email protected]
X-Trade
Brokers DM S.A.