Dane okazały się nieporównywalnie gorsze od i tak pesymistycznych przewidywań
i mimo, że ten wskaźnik ma ograniczoną wiarygodność (musi zostać potwierdzonymi
danymi rządowymi w piątek), rynek nie mógł przejść koło nich obojętnie.
Siedmiodniowe wzrosty zakończone zostały również w Azji, gdzie mieliśmy od razu
ponad 3% spadki. To czy jest to jedynie realizacja zysków, czy powrót większych
niepokojów (na przykład na miarę tych z początku minionego roku), będzie miało
kolosalne znaczenie nie tylko dla akcjonariuszy. Ostatnie zmiany sentymentu na
innych rynkach, tj. odbicie na większości rynków surowcowych, zainteresowanie
przecenionymi parami walutowymi, wzrost notowań na parze USDJPY nie przetrwają
jeśli na rynki miałby wrócić strach przed ryzykiem.
Dziś kluczowym
wydarzeniem jest posiedzenie Banku Anglii, który zapewne znów obniży stopy
procentowe. Rynek oczekuje obniżki o 50 bp do 1,5%, jednak nie można wykluczyć,
że Bank nie po raz pierwszy zdecydowałby się na głębsze cięcie. Ponadto mamy
tygodniowe dane z rynku pracy w USA (konsensus to 540 tys. nowych bezrobotnych),
choć warto pamiętać, iż te dane nie wpływają już na payrollsy publikowane w
piąte. W Niemczech zamówienia w przemyśle – ważna miara tego, jak niemiecka
gospodarka odczuwa globalną recesję. Będą to dane za listopad, ale już miesiąc
wcześniej roczna dynamika zamówień przekraczała –17% i były to najgorsze dane w
historii ich publikowania (czyli przynajmniej od 1962 roku). Tym razem rynek
oczekuje spadku o 1% m/m i 19% r/r. W strefie euro także dane o stopie
bezrobocia i ostateczne szacunki PKB za trzeci kwartał (konsensus –0,2% q/q).
XTB: Realizacja zysków czy powrót niepokojów?
Po kilku dniach wzrostów na przełomie roku na najważniejsze światowe parkiety powrócił czerwony kolor. Sprzedający dominowali już wczoraj rano w Europie, ale kulminacyjnym momentem była publikacja raportu ADP w USA, według którego w grudniu w sektorze prywatnym było o 693 tys. mniej zatrudnionych niż w listopadzie.