XTB: Towary ponownie w górę

12-04-2007, 10:34

Po dość zaskakujących danych, jakie wczoraj opublikował amerykański Departament Energii ceny ropy nie zmieniły się znacząco i poza chwilową zmiennością tuż po publikacji obraz rynku nie uległ zmianie.

Wzrost zapasów ropy okazał się mniejszy niż oczekiwano (+700 tys. baryłek), bardzo mocno stopniały natomiast zapasy benzyny (-5,5 mln baryłek), co jest efektem problemów z przerobem surowca w amerykańskich rafineriach w związku z unieruchomieniem kilku ośrodków. Na uwagę zwraca utrzymywanie się cen West Texas Intermediate poniżej notowań ropy Brent, co prawdopodobnie również wynika z tymczasowego spadku popytu rafinerii na surowiec. Ceny kontraktów na WTI z dostawą w maju wciąż pozostają w okolicach 62.15 USD/brl. Za baryłkę ropy Brent płaci się 67,85 USD. Pomimo chwilowych nadwyżek dostaw ropy inwestorzy oczekują na wzrost produkcji benzyny w najbliższych tygodniach oraz większe zużycie ropy w najbliższym okresie w związku ze zbliżającym się sezonem wakacyjnym. Już obecnie ceny benzyny w kontraktach przekroczyły 2.14 USD/galon a więc najwięcej od sierpnia ubiegłego roku.

Inwestorzy na rynku miedzi również pozostają pod wrażeniem danych o zapasach. Po wtorkowych informacjach o rekordowym imporcie miedzi przez Chiny w marcu wczoraj nadeszły dane o dalszym spadku zapasów czerwonego metalu, kontrolowanych przez główne światowe giełdy w Londynie, Nowym Jorku i Szanghaju. W efekcie podczas handlu w Azji cena miedzi ponownie zbliżyła się do poziomu 8000 USD/tonę, a więc najwyżej od września 2006 r. Poza drożejącą miedzią bez większych zmian po sesji azjatyckiej pozostały ceny metali przemysłowych. W kontraktach trzymiesięcznych nieznacznie zdrożał cynk do poziomu 3560 USD/tonę oraz aluminium. Za tonę tego metalu płaci się obecnie 2860 USD. Po wczorajszym spadku niewielkie wzrosty zanotowały kontrakty na nikiel, ponownie zbliżając się do psychologicznego poziomu 50.000 USD za tonę.

Na rynku metali szlachetnych złoto kontynuuje dobrą passę. Opublikowane wczoraj sprawozdanie z marcowego posiedzenia Fed-u, które wskazuje na spore obawy członków FOMC o dalszy wzrost inflacji przy mizernym wzroście gospodarczym wsparło notowania żółtego metalu, a jednocześnie osłabiło dolara. Wydaje się zatem, że dalszy wzrost cen złota w kierunku 700 USD za uncję jest kwestią czasu, biorąc pod uwagę spore prawdopodobieństwo dalszego osłabienia amerykańskiej waluty. O godzinie 9:15 cena złota spot osiągnęła poziom 678.15 USD za uncję. Wczoraj pierwszy raz od dwóch tygodni spadły natomiast ceny srebra, jednak dzisiejszy dzień inwestorzy rozpoczęli od powtórnych zakupów. Krótko po dziewiątej uncję srebra wyceniano na 13,90 USD. Nowe rekordy ustanowiły notowania palladu i platyny, których ceny są najwyższe od maja zeszłego roku (odpowiednio 1265 USD oraz 370 USD za uncję).


Tomasz Wronka
DM X-Trade Brokers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / XTB: Towary ponownie w górę