„Puls Biznesu”: Firmy wciąż wolą kupować abonamenty medyczne niż ubezpieczenia zdrowotne?

Maciej Glajcher: Do abonamentów odbiorcy zdążyli się przyzwyczaić, zanim usługami zdrowotnymi zaczęły się na poważnie interesować firmy ubezpieczeniowe. Stąd przewaga abonamentów. Zresztą trudno znaleźć wyraźnie lepszą alternatywę, bo to bardzo proste rozwiązanie. A pracownicy szybko się przyzwyczajają do wybranych przez firmę placówek. Dlatego nawet, jeśli w firmie znajdzie się grupa niezadowolona z usługodawcy medycznego, trudno go zmienić, bo część pracowników chce kontynuować leczenie tam, gdzie je zaczęli. Widać jednak coraz większe zainteresowanie ubezpieczeniami zdrowotnymi.
Firmy powinny inwestować w ubezpieczenia czy w abonamenty dla pracowników?
Jedno i drugie rozwiązanie ma plusy i minusy. W porównaniu z operatorami medycznymi firmy ubezpieczeniowe oferują bardzo szeroki dostęp do placówek medycznych, w tym konkurujących. Dla firmy, która ma wiele oddziałów i pracowników rozproszonych po Polsce, ubezpieczenie zdrowotne wydaje się lepsze. Minusem ubezpieczeń jest często sztywniejsze podejście do konstruowania umowy, co wynika między innymi z faktu, że podlegają większym rygorom prawno-finansowym. Cywilnoprawne umowy z operatorami medycznymi są elastyczniejsze.
Kupowanie dla pracowników abonamentów medycznych lub ubezpieczeń ma uzasadnienie motywacyjne?
Z badań Mercera wynika, że wprowadzając takie świadczenia, firmy dbają o wizerunek, ale także wymusza to na nich konkurencja i coraz większa popularność tego świadczenia, które w wielu miastach jest benefitem obowiązkowym. Opieka medyczna jest też ważnym elementem pakietu wynagrodzeń, bez którego firma mogłaby mieć kłopot z przyciągnięciem i utrzymaniem kluczowych pracowników. Ale 40 proc. firm w ogóle nie analizuje wykorzystania przez pracowników tych świadczeń, a tylko 20 proc. otrzymuje raporty na ten temat. Programy zarządzania absencją chorobową działają tylko w 10 proc. firm. To pokazuje, że pracodawcy nie postrzegają zdrowia pracowników jako wartości samej w sobie, a wydatków na te świadczenia jako inwestycji.
Do czego przydałyby się takie statystyki?
Do konstruowania i prowadzenia działań profilaktycznych, a także do analizy kosztów korzystania przez pracowników z opieki medycznej. Statystyki pokazują, na ile programy zdrowotne są efektywne – czy firmy przepłacają za usługi i z których świadczeń pracownicy rzeczywiście korzystają. Firmy usprawiedliwia to, że niektóre mogą nie wiedzieć o możliwości uzyskania takich statystyk. A firmy medyczne nie chwalą się nimi, bo to dla nich dodatkowa praca. Większe przedsiębiorstwa, mające dużą siłę przetargową, mogą łatwiej uzyskiwać takie dane i kontrolować koszty. Statystyki od partnera medycznego są też istotne w razie przeprowadzania diagnozy zdrowotnej pracowników i oceny rozmiaru i kosztów absencji. Od dostawcy można np. uzyskać dane dotyczące przyczyn zwolnień, ich liczby.
Jakie są różnice w samych abonamentach i ubezpieczeniach?
Standardowe abonamenty dla pracowników zbytnio się nie różnią. Większe różnice są w pakietach VIP. Ceny pakietów zależą często od siły przetargowej firmy, a tę z reguły mają większe przedsiębiorstwa. Jednolitej konstrukcji nie mają też ubezpieczenia zdrowotne. Niektórzy ubezpieczyciele oferują kilka standardowych wariantów, których modyfikacje są trudne lub niemożliwe. Oferty innych można w miarę dowolnie kształtować, dobierając potrzebne elementy. Kilku ubezpieczycieli stosuje rozwiązanie wyraźnie różne od ofert firm abonamentowych: możliwość refundacji kosztów świadczeń medycznych w dowolnej placówce medycznej spoza sieci klinik kontraktowych. Płaci się z własnej kieszeni, a potem rozlicza rachunki u ubezpieczyciela. W Polsce można też kupić ubezpieczenia zagranicznych firm, które przy cenie zbliżonej do pakietów VIP-owskich umożliwiają np. leczenie w najlepszych europejskich klinikach, co jest szczególnie istotne przy poważnych schorzeniach.
Co zmieni reforma proponowana przez Ministerstwo Zdrowia?
Przewiduje m.in. włączenie do systemu opieki zdrowotnej ubezpieczeń zdrowotnych. Narzuca to dyrektywa unijna, która mówi wprost, że opieka medyczna powinna być dostarczana przez ubezpieczycieli. Poza tym tylko ubezpieczenia zdrowotne będą objęte możliwością finansowania programu z funduszu socjalnego.
Co wtedy zrobią firmy medyczne oferujące abonamenty?
Enel-Med już od jakiegoś czasu zacieśnia współpracę z ubezpieczycielami. Medicover stworzył zakład ubezpieczeniowy. W momencie zmian zmieni umowy abonamentowe na ubezpieczeniowe – klient nie zauważy różnicy. Niewiadomą są plany Grupy Lux Med.
Foto:
Nie wiedzą za, co płacą: 40 proc. firm nie analizuje wykorzystania przez pracowników świadczeń zdrowotnych, a tylko 20 proc. otrzymuje raporty na ten temat – mówi Maciej Glajcher z firmy doradczej Mercer.