Z kartą walutową na wakacje

opublikowano: 12-07-2013, 08:00

Karta to wygodny instrument płatniczy, ale nie wtedy, gdy zabieramy ją za granicę. Chyba że jest to karta walutowa.

Każdy, kto ma kredyt walutowy, wie, co to jest spread — to różnica między ceną kupna i sprzedaży waluty w banku. Zazwyczaj jest ona bardzo duża, znacznie większa niż w kantorze. Zapominamy czasem, że na takie same widełki nadziewamy się, płacąc kartą za granicą. Ukłucie może być bolesne, a można go uniknąć.

Małe porównanie. W kantorze euro kosztuje obecnie średnio 4,34 zł. W banku, np. w BZ WBK, 4,43 zł. Cena funta to 5,06 zł, ale jeśli wybralibyśmy się na zakupy do Londynu z kartą mBanku, to policzy on nam za walutę 5,17 zł. Dolary można kupić w kantorach po 3,40 zł, a np. Millennium sprzeda nam je po kursie 3,48 zł.

 

Kantor zdecydowanie wygrywa więc z bankiem, bo jest znacznie tańszy, ale kupowanie większej gotówki na wyjazd zagraniczny ani wygodne, ani bezpieczne nie jest. Lepiej zaopatrzyć się w kartę walutową, którą zapłacimy za granicą w lokalnej walucie, nie ponosząc kosztów przewalutowania. Kiedy używamy zwykłej karty w sklepie, powiedzmy w Rzymie, nasz bank po prostu sprzedaje nam euro po swoim kursie. Płacąc kartą walutową, rachunek idzie po prostu w ciężar naszego eurowego konta. Tu ważna uwaga: wszystkie transakcje bezgotówkowe, czyli dokonane kartą, są bezprowizyjne. To rynkowy standard i spora różnica wobec kart debetowych, których używanie w zagranicznych sklepach może wiązać się z dodatkową opłatą. Warto o tym pamiętać.

 

W kilku bankach dostaniemy też karty walutowe, uprawniające do darmowych wypłat gotówki z bankomatów: w mBanku, Banku BPH, ING i Aliorze (tylko pierwsza wypłata). To wygodna usługa. Oferta kart walutowych krajowych banków (i nie tylko) jest bogata i ciekawa. Naliczyliśmy ich jedenaście (pomijając kartę w Cinkciarz. pl ze względu na problem z uzyskaniem pełnej informacji na jej temat).

Wybór jest trudny i uzależniony od wielu parametrów. Jeśli ktoś ma konto złotowe w danym banku, to oczywiście sensowniej „podpiąć” do niego rachunek walutowy, niż rozglądać się za tańszym rozwiązaniem u konkurencji. Na szczególną uwagę zasługuje kilka kart.

Jeśli na pierwszym miejscu postawić parametr oszczędności dla użytkownika z tytułu tańszego dostępu do waluty, to zdecydowanie wyróżnić należy Alior Bank i Inkantor.pl.

W przypadku Aliora chodzi o kartę walutową wydawaną do rachunku w kantorze internetowym, działającym przy banku. Prowadzi on też standardowe konta walutowe w euro, dolarach i funtach, do których wydaje też karty, ale nie jest to już oferta specjalnie konkurencyjna (karta kosztuje 60 zł rocznie).

 

W karcie powiązanej z kantorem internetowym najpiękniejsze jest to, że kupujemy walutę tanio i od razu przelewamy na rachunek kartowy. Kantor, jak już wspomniałem jest tańszy niż bank, ale jeszcze tańszy niż kantor jest kantor internetowy. W przypadku Aliora i Inkantor.pl walutę kupujemy poprzez wirtualną platformę walutową, co pozwala nam upiec dwie soczyste pieczenie na jednym ogniu: zaoszczędzić na wymianie pieniędzy, a na dodatek od razu możemy przelać je na rachunek karty.

 

W innych bankach z zasileniem karty jest znacznie więcej korowodów. Do wyboru mamy dwie opcje: przelać pieniądze z rachunku złotowego na walutowy, co od razu przekreśla jedną z podstawowych zalet karty walutowej, czyli oszczędność przy wymianie, bo przy takiej transakcji nadziewamy się na spreadowe widełki, gdyż bank przewalutuje złotego na walutę obcą po swoim kursie. Żeby uniknąć przewalutowania, musimy z gotówką pofatygować się do oddziału bankowego. Tu w niektórych bankach pojawiają się schody. Klienci mBanku mogą korzystać z sieci Multibanku, ale zdeponują tu tylko euro. „Na razie”, jak powiedziano mi na infolinii, bank funtów nie przyjmuje. Za wpłatę wspólnej waluty zapłacimy też 9 zł prowizji, niezależnie od kwoty. Opłatę pobiera się jeszcze tylko w Raiffeisenie, jednak dopiero od drugiej wpłaty w miesiącu. Pierwsza jest darmowa.

W pozostałych bankach wplata gotówkowa jest bezprowizyjna (z wyłączeniem bilonu). Zanim jednak pójdziemy do oddziału, najpierw upewnijmy się, czy prowadzi on obsługę kasową (na stronach internetowych banków w sekcji „placówki” znajdziemy potrzebne informacje). Klienci PKO BP muszą dodatkowo zwrócić uwagę, czy w oddziale jest kasa walutowa.

 

 W talii kart walutowych na uwagę, oprócz dwóch wymienionych wyżej, zasługują jeszcze co najmniej dwie: Citibanku i PKO BP. Handlowy oferuje bardzo ciekawe rozwiązanie polegające na tym, że do konta walutowego można podpiąć zwykłą kartę debetową, wydaną do rachunku złotowego. Przed wyjazdem za granicę trzeba tylko powiadomić bank, żeby przyporządkował kartę do odpowiedniego konta walutowego.

Tu ważna uwaga: konto walutowe otworzymy tylko do rachunku złotowego. Zatem nawet jeśli jest ono darmowe to zazwyczaj za ROR w krajowej walucie trzeba zapłacić. Tak jest właśnie w "Citku". Koszt konta walutowego wynosi 0 zł, ale rachunek złotowy, do którego jest przypisany kosztuje minimum 6 zł.

 

Kolejna kartą, warto uwagi, to wielowalutowa karta w PKO BP. Plastik jest jeden, a konta możemy mieć trzy: w euro, funtach i dolarach. Na życzenie klienta bank przyporządkowuje kartę do żądanego rachunku. Rozwiązanie wygodne dla globtroterów, zmieniających często obszary walutowe. Przydatne jest też podczas zakupów internetowych.

 

Wejdź na faqcebookowy profil bloga Obiektywnie o finansach

 

Interesująca jest też przedpłacona karta walutowa w BZ WBK, ponieważ użytkownik płaci tylko za jej wydanie. Potem nie ponosi żadnych kosztów. Nie licząc prowizji od wypłaty z bankomatu.

Skoro o bankomatach mowa, trzeba dodać, że kartami walutowymi można pobierać gotówkę i za granicą i w Polsce. U nas oczywiście wypłacimy z maszyny złotówki przeliczone z waluty jaką mamy na rachunku, według kursu banku. Mało opłacalna operacja.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy