Z misją od Chile po Chiny

opublikowano: 26-02-2014, 00:00

Chciałbyś zdobyć nowe rynki i znaleźć kontrahentów za granicą? Weź udział w jednym z wyjazdów, które to ułatwią

Przedsiębiorcy, którzy myślą o ekspansji na zagraniczne rynki, mogą zrealizować swoje plany już w tym półroczu — w najbliższych miesiącach czeka na nich kilkanaście misji gospodarczych. Biznesowe wyjazdy przygotowane przez Krajową Izbę Gospodarczą (KIG) obejmują cztery kontynenty. Zdecydowanie najczęstszy kierunek to Azja — w planach są misje m.in. do Chin, Sri Lanki, Kazachstanu i Kirgizji. Ale można też udać się za Wielką Wodę — zorganizowane zostaną misje m.in. do Panamy, Meksyku, Chile i na Kubę. Na przedsiębiorców z Europy wciąż czeka kontynent afrykański, dlatego odbędą się kolejne dwie misje w tym kierunku (jedna do Angoli, druga do krajów Afryki Zachodniej).

Ułatwić kontakt

Misje trwają po kilka dni, maksymalnie tydzień. Są przeznaczone zarówno dla firm, które chcą rozpocząć działalność eksportową na określonym rynku, jak i doświadczonych graczy planujących rozwinąć ekspansję. Dla przedsiębiorców znad Wisły zostaną organizowane indywidualne rozmowy B2B z lokalnymi partnerami zainteresowanymi kooperacją oraz wizyty w zagranicznych firmach.

— Nic nie da przedsiębiorcom tyle, co fizyczna obecność i kontakt osobisty. Przynajmniej na początku trzeba być tam na miejscu, bo pewnych ważnych spraw nie da się załatwić na odległość. Dlatego zachęcam przedsiębiorców do wyjazdów i bezpośrednich kontaktów — mówi Andrzej Łupiński, dyrektor rynku afrykańskiego z firmy Nawimor, który od 25 lat współpracuje z przedsiębiorcami z Czarnego Lądu.

— Częste mogą być różnice kulturowe, jednak nie należy się nimi zrażać. Z pewnością warto znaleźć dobrego lokalnego partnera, z którym łatwiej będzie radzić sobie z problemami — mówi Sebastian Domżalski, kierownik referatu ekonomicznego z Ambasady RP w New Delhi, który podczas niedawnego Forum Gospodarczego Polska-Indie namawiał przedsiębiorców do wizyty w Azji.

Podczas misji przedstawiciele polskich firm będą uczestniczyli m.in. w konferencjach poświęconych możliwościom współpracy handlowo-inwestycyjnej i branżowych seminariach. Czekają na nich spotkania szkoleniowe, na których poznają prawne uwarunkowania obowiązujące na konkretnych rynkach. W programach wyjazdów jest też zwiedzanie międzynarodowych targów. Większość misji ma charakter wielobranżowy, ale zdarzają się też przedsięwzięcia zorganizowane z myślą o konkretnych sektorach. I tak np. kwietniowa misja gospodarcza do Chile jest organizowana w ramach programu promocji branży maszyn i urządzeń. Organizatorzy załatwiają za przedsiębiorców wiele formalności związanych z uczestnictwem w misji — od obsługi logistycznej (przelot, lokalny transport), przez uzyskanie potrzebnych dokumentów (np. wiz, jeśli są wymagane) po zakwaterowanie. Gwarantują także pomoc tłumaczy i konsultantów rynkowych, co przydaje się zwłaszcza w indywidualnych rozmowach biznesowych.

Nie ma nic za darmo

Bezpłatne misje nie istnieją — przedsiębiorcy zainteresowani wyjazdem najczęściej pokrywają koszty uczestnictwa, ale mogą starać się o dofinansowanie udziału. Dotację na wyjazd można dostać np. z programów ogólnej lub branżowej promocji Ministerstwa Gospodarki lub programów organizacji międzynarodowych. I tak np. przedsiębiorcy jadący do Chile w ramach Branżowego Programu Promocji Górnictwa mogą liczyć na refundację 75 proc. kosztów. Szczegóły dotyczące poszczególnych wyjazdów można uzyskać od specjalistów — kontakty do nich podajemy w tabeli obok.

Nie tylko KIG
Zagraniczne misje dla polskich firm szukających kontrahentów organizuje wiele instytucji. Przedsiębiorcy zainteresowani wyjazdami powinni szukać informacji na stronach m.in. Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (www.parp.gov.pl), Enterprise Europe Network (www.een.org. pl), Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (www.paiz.gov.pl) oraz izb gospodarczych i urzędów marszałkowskich.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu