Z politykiem już sobie nie pogadasz

Karol Jedliński
15-10-2009, 00:00

Politycy zaczynają

"Afery" zaszkodziły relacjom urzędników z biznesmenami

Politycy zaczynają

unikać kontaktów z przedsiębiorcami. Biznes apeluje:

nie tędy droga — jesteście

po to, by pomagać.

Specjaliści od public relations największych partii w Sejmie nawet nie musieli wysyłać SMS-ów w tej sprawie. Politycy i urzędnicy ministerialni wyższego szczebla sami na to wpadli. Od początku tzw. afery hazardowej z biznesem mają jakby nie po drodze.

— Oczekiwaliśmy, że mimo ostatnich dymisji premier da sygnał, że Platforma Obywatelska szuka partnerskich stosunków z biznesem. Tego impulsu brakuje — uważa Maciej Grelowski, przewodniczący Rady Głównej Business Centre Club.

Bezpośredni styl Adama Szejnfelda, wiceministra gospodarki lubili przedsiębiorcy wszelkich opcji. Chętnie godził się on na patronaty, uczestnictwa w galach i konferencjach. Kilka razy wyjeżdżając na zagraniczne wojaże, zabierał ze sobą grupę biznesmenów. Tak było m.in. na misji gospodarczej na Kubie w lipcu tego roku.

— W USA to normalka. Tak się robi interesy. Wysoki rangą polityk to prestiżowy magnes dla biznesu — podkreśla Roman Rewald, prezes Polsko-Amerykańskiej Izby Handlowej i partner w kancelarii prawnej.

Premier w loży VIP

Wspomina, jak kilka lat temu do Nowego Jorku przyjechał szef australijskiego rządu. Gdy trafił na mecz drużyny futbolowej New York Giants, właściciel klubu od razu zaprosił go do strefy VIP.

— W loży czekali na niego amerykańscy biznesmeni, do których dołączyli australijscy, towarzyszący premierowi. Nieformalnym rozmowom nie było końca — zgodnie z zasadą, że jeśli propozycja biznesmena zwiększa konkurencję na rynku, jest dobra — mówi Roman Rewald.

Przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki nie stronili od otwartego wspierania polskich firm. Kilka dni przed wizytą Adama Szejnfelda w Hawanie fabrykę puszek Can Pack w Indiach otwierał Rafał Baniak, wiceminister resortu, a wicepremier Pawlak uroczyście uruchomił wielką fabrykę Maspeksu w Rumunii. Dumnie paradował w fartuchu z logo gospodarza imprezy.

— Teraz każdy jak ognia boi się skojarzenia z jakimikolwiek interesami — mówi "PB" jeden z urzędników Ministerstwa Gospodarki (MG).

Na ministerialnych korytarzach mówi się, że to mogło być powodem odwołania wyjazdu Waldemara Pawlaka na konferencję organizowaną w Chicago przez Kongres Polonii Amerykańskiej. Miał tam spotkać się z polonijnymi biznesmenami.

— Zamiast Waldemara Pawlaka pojedzie wiceminister Baniak — mówi Iwona Dżygała z MG.

Jedynak w Afryce

Sam do Egiptu wybrał się Mikołaj Budzanowski, wiceminister skarbu, szukający w Afryce inwestorów. Podkreślał wręcz, że nie wziął ze sobą żadnych biznesmenów, nawet z Lotosu czy Polkomtela, do kupna akcji których ma przecież zachęcać zagraniczne podmioty.

— Czuje się wzmożoną ostrożność. Trzeba jednak przełamać strach i szukać niekorupcyjnych styków na linii biznes—polityka — zachęca Antoni Mężydło z PO, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki.

— Stworzyć szczegółowy kodeks postępowania posła w kontaktach z lobbystami i nałożyć kary na łamiących jego zapisy — dodaje Grażyna Kopińska z Fundacji im. Stefana Batorego.

Jan Mikołuszko, szef giełdowego Unibepu z branży budowlanej, był z misją gospodarczą w Kazachstanie. Wrażenia? Różne.

— Politycy nie szukali nieformalnych kontaktów, zachowywali się fair. Jednak wielu przedsiębiorców miało pomysły nieadekwatne do tamtejszych realiów gospodarczych. Tak więc pojechali na wycieczkę. Ale ci, którzy się przygotowali, swoje zdobyli — zaznacza Mikołuszko.

Prokuratura poinformowała, że prowadzi postępowanie w sprawie działania na szkodę GPW, które dotyczy niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych odpowiedzialnych za prywatyzację GPW.

"Istotą przestępstwa jest zaniechanie działań dotyczących bezpieczeństwa obrotu papierami wartościowymi" — wyjaśnił Mateusz Martyniuk, rzecznik prokuratury.

— W razie sprzedaży giełdy inwestorowi strategicznemu wadliwy system będzie dla nabywcy pretekstem do przeniesienia notowań na zagraniczny parkiet — mówiła Gabriela Masłowska, posłanka PiS na łamach "Naszego Dziennika".

— Pragnę zapewnić, że sugerowanie, jakoby w przeszłości zostały zaniechane jakiekolwiek działania dotyczące bezpieczeństwa obrotu papierami wartościowymi, jest bezpodstawne. Infrastruktura techniczna GPW i technologie giełdowe funkcjonują prawidłowo, a szczególnie w ostatnich latach były przedmiotem szeregu modernizacji, poprawiających parametry jakościowe systemów stosowanych do prowadzenia obrotu giełdowego — mówi Ludwik Sobolewski, prezes GPW.

"Resort finansów mógł narazić skarb państwa na straty rzędu nawet 3 mld zł. Chodzi o wprowadzenie do obrotu paliw bez akcyzy przez Rafinerię Trzebinia" — poinformował portal dziennik. pl. Kilka godzin później "nową" aferę odkryli dziennikarze RMF FM.

"Centralne Biuro Antykorupcyjne złożyło doniesienie na urzędników Ministerstwa Finansów. Zarzuca im tworzenie przepisów umożliwiających działanie szarej strefy w handlu alkoholem" — poinformowało radio RMF FM.

Okazuje się, że oba przecieki z działań CBA dotyczą tej samej sprawy. Do prokuratury trafiło zawiadomienie, które "dotyczy niedopełnienia obowiązków w zakresie naliczania i pobierania opłat celnych związanych z importem spirytusu w latach 2003-2007".

Afery nie dostrzegła też prokuratura.

"Dokonana ocena dołączonych do zawiadomienia materiałów wykazała, że w chwili obecnej nie stanowią one dostatecznej podstawy do wszczęcia śledztwa w tej sprawie i wymagają profesjonalnego uzupełnienia w ramach postępowania sprawdzającego" — informuje Zbigniew Jaskólski, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Z politykiem już sobie nie pogadasz