Z PTC, ale również z problemami

Marcin Goralewski
opublikowano: 2005-08-25 00:00

Papiery operatora pewnie zostaną w gestii Elektrimu. Dla jego akcjonariuszy to dobra wiadomość. Inne są złe.

Już jutro sąd ma rozpatrzyć apelację Elektrimu Telekomunikacji (ET), spółki kontrolowanej przez francuski koncern medialny Vivendi, dotyczącą wpisu Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC) do Krajowego Rejestru Sądowego.

Sporne udziały

ET domaga się, aby sąd uznał za nieważne zmiany sprzed kilku miesięcy, wprowadzone przez Elektrim i Deutsche Telekom (DT). Ich skutkiem było przejęcie przez warszawską firmę kontroli nad największym w kraju operatorem telefonii komórkowej. Elektrim został wówczas właścicielem 48 proc. udziałów PTC. W księgach pojawiła się także nowa rada nadzorcza i zarząd z Tadeuszem Kubiakiem na czele.

— Trudno komentować czekającą nas rozprawę. Dążymy do odzyskania udziałów PTC — mówi Andrzej Krawczyk z Elektrimu Telekomunikacji.

— Nie spodziewam się, aby sąd odwrócił wpis. Zaprzeczyłby wówczas wcześniejszym wyrokom. Sądzę, że apelacja zostanie odrzucona — komentuje Rafał Salwa, analityk Internetowego Domu Maklerskiego.

Elektrim wprowadził zmiany, powołując się na ubiegłoroczny wyrok trybunału arbitrażowego, który — jego zdaniem — orzekł, że papiery PTC nigdy nie były własnością ET, zawsze zaś pozostawały w jego gestii.

— Spodziewamy się korzystnego wyroku. Nie obawiamy się jednak żadnego rozstrzygnięcia — mówi Ewa Bojar, rzecznik Elektrimu.

Znowu o upadłości

Odrzucenie apelacji niczego jednak nie rozwiązuje. Problemów wokół spółki jest znacznie więcej.

— Po przejęciu przez spółkę Zygmunta Solorza-Żaka (szefa rady nadzorczej i głównego akcjonariusza Elektrimu — red.) kontroli nad Zespołem Elektrowni PAK (należącym wcześniej do Elektrimu — red.), chcemy szybciej zadbać o nasze interesy. W połowie września, a nie w połowie października, odbędzie się rozprawa przed sądem londyńskim, w czasie której ma zostać wydane potwierdzenie wymagalności obligacji. Po uzyskaniu takiego orzeczenia złożymy wniosek o upadłość Elektrimu — mówi jeden z obligatariuszy Elektrimu.

Już na początku roku właściciele wartych około 450 mln EUR obligacji zdecydowali się na taki krok. Ich roszczenia zostały jednak odrzucone. Elektrim twierdzi, że papiery musi spłacić w połowie grudnia. Problem w tym, że nie ma pieniędzy. Obligatariusze nie spodziewają się, że papiery zostaną wykupione. Nie wierzą też w kompromis między zwaśnionymi stronami, który mógłby rozwiązać wszelkie problemy. Czego zatem oczekują?

— Tego samego, co przed kilku laty. Wielu lat sądowych procesów — odpowiada jeden z nich.

— Nie wykluczam, że obligacje kupi Deutsche Telekom. Przedstawiając je do wykupu, mógłby skorzystać z opcji call i przejąć należące do Elektrimu udziały w PTC po wartości księgowej. Za 1 mld EUR zdobyłby kontrolę nad operatorem — mówi Rafał Salwa.