Kwota jest prawie siedem razy większa niż odnotowana w 2014 r. Waszyngtoński think tank podkreśla, że największym przegranym były Chiny, z których odpłynęły kapitały o wartości 676 mld USD.
IIF nie jest zbytnim optymistą odnośnie 2016 r. oczekując utrzymania niekorzystnego trendu choć oczekuje spowolnienia procesu. Prognozuje, że z rozwijających się gospodarek wybrane zostaną środki rzędu 448 mld USD.
Akcje na giełdach rynków wschodzących znalazły się na najniższym poziomie od maja 2009 r. zaś wskaźnik 20 lokalnych walut spadł rekordowo.
Ekonomiści IIF tłumaczą to załamaniem cen surowców oraz obawami o nadmierne spowolnienie wzrostu w Chinach (najniższe tempo od 1990 r.), które skłaniają inwestorów do wyciągania aktywów z Chin, Rosji czy Brazylii. Od początku roku 31 największych rozwijających się gospodarek straciło łącznie 2 bln USD z wartości swoich giełd.
Obserwowaliśy ogromne wypływy kapitałów z rynków wschodzących na rzecz strefy euro i Japonii – twierdzi Ibra Wane, starszy strateg w Amundi Asset Management z Paryża, firmy zarządzającej aktywami o wartości ponad 950 mln EUR.