Wczoraj w Sejmie przedstawiciele resortu finansów zapewnili, że trzy umowy — na zakup samolotów, ich finansowanie i offset — zostaną podpisane łącznie, a historyczny moment nastąpi w kwietniu. Jeśli będziemy potrzebować więcej czasu, będziemy dłużej negocjować — ripostują przedstawiciele resortu gospodarki i pracy oraz KBN.
Ostatnie informacje rządu o zasadach i terminach podpisania umów — zakupu, finansowania i offsetu — związanych z dostawą polskiej armii samolotu wielozadaniowego bardziej przypomi-nają czeski film albo rosyjską ruletkę.
Wczoraj w Sejmie Ryszard Michalski, wiceminister finansów, poinformował, że rząd zmierza do takich zmian legislacyjnych, by wszystkie trzy ustawy zostały podpisane jednocześnie. Miałoby dojść do tego w kwietniu.
— Zgodnie z ustawą offsetową, mamy 60 dni od daty podpisania umowy zakupu samolotów na wynegocjowanie umowy kompensacyjnej. Jeśli pierwsza z umów zostanie podpisana w kwietniu, a offset będzie wymagać jeszcze negocjacji, będziemy dalej rozmawiać z Lockheedem Martinem. Jeśli zdążymy jednak do tego czasu ustalić wszystkie warunki, to oczywiście z podpisaniem umowy offsetowej nie będziemy zwlekać — mówi Joanna Kulesza, pełniąca obowiązki dyrektora biura prasy i informacji w Komitecie Badań Naukowych (KBN).
Podobnego zdania jest Jacek Piechota, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej. Dziś więc wiadomo jedynie tyle, że umowa offsetowa zostanie podpisana. Kiedy? Może w kwietniu, maju albo w czerwcu...
Na jednoczesne podpisanie umów naciskają jednak lobbiści. Tomasz Hypki, ekspert Polskiego Lobby Przemysłowego, podkreśla, że podpisanie wcześniej umowy zakupu, a później kompensacyjnej może doprowadzić do tego, że offsetodawca usztywni stanowisko. Mając rządowy podpis na zamówieniu samolotów nie będzie już skłonny do ustępstw w rozmowach offsetowych. Stąd termin sygnowania samolotowego kontraktu może okazać się kartą przetargową polskiego rządu w negocjacjach kompensacyjnych inwestycji.
Posłowie chcieli sprawować pieczę nad offsetem przez specjalną komisję. Z taką inicjatywą wystąpiła opozycja, na czele z Platformą Obywatelską.
— Offset jest największym kontraktem w historii III RP, a wszelkie ustalenia w tej sprawie owiane są wyjątkową tajemnicą. Dlatego chcemy monitorować zawieranie poszczególnych umów — podkreśla Tadeusz Jarmuziewicz, poseł PO i wnioskodawca projektu.
Jednak zasiadający w komisji gospodarki posłowie koalicji odrzucili wniosek o powołanie specjalnej komisji. Protestował też Jacek Piechota. Jego zdaniem, informacja o offsecie, który jest przedsięwzięciem gospodarczym, powinna być przekazywana do komisji gospodarki, a nie do nowego organu poselskiego. Poza tym oferenci amerykańscy zastrzegli sobie pełną tajemnicę oferty.
— Jesteśmy za upublicznieniem oferty offsetowej, ale potrzebujemy na to zgody Amerykanów. Gdybyśmy, mimo zastrzeżenia, podali szczegóły jeszcze w czasie negocjacji, narazilibyśmy się na sąd arbitrażowy. Poza tym takie informacje mogłyby rozbudzić wśród polskich przedsiębiorców zbyt duże nadzieje — podkreśla Jacek Piechota.
Zgodnie z ustawą offsetową, zaraz po podpisaniu umowy odpowiedzialność za realizację przedsięwzięcia w 100 proc. obciąży offsetodawcę.
Tymczasem — według obecnych propozycji — na offset wartości 6 mld USD krajowi przedsiębiorcy będą musieli wyłożyć około 3 mld USD. Razem z kredytem na zakup samolotu oraz obsługą ubezpieczenia obciążenia polskiej strony mogą sięgnąć 7,5 mld USD.