Mirosław Szturmowicz, były członek zarządu Prokomu, ma wejść do władz PZU.
Będzie odpowiadał za informatyzację.
Szykują się zmiany w zarządzie PZU. Największe polskie towarzystwo ubezpieczeniowe ma wkrótce zyskać nowego wiceprezesa. Według nieoficjalnych informacji, będzie to Mirosław Szturmowicz, były członek zarządu Prokomu, największej polskiej spółki informatycznej, która właśnie negocjuje ważny kontrakt z PZU.
Człowiek od IT
— Mirosław Szturmowicz ma odpowiadać za informatyzację towarzystwa — mówi nasz informator.
Jeżeli tak się stanie, Mirosław Szturmowicz zastąpi na tym stanowisku Włodzimierza Soińskiego, który w tej chwili sprawuje pieczę nad IT w PZU. Tylko takie rozwiązanie wchodzi w grę, gdyż zarząd PZU może liczyć od trzech do pięciu osób, a w tej chwili ma pięciu członków.
Teoretycznie z wejścia do zarządu PZU Mirosława Szturmowicza powinien cieszyć się Prokom. Gdyńska spółka w konsorcjum z amerykańskim CSC właśnie kończy z towarzystwem negocjacje umowy na kompleksową informatyzację. Jej wartość jest szacowana na 400 mln zł. Dzięki umowie generalnej Prokom będzie też miał większe szanse na zdobycie kolejnych kontraktów. A analitycy liczą, że PZU wyda na IT w najbliższych trzech latach nawet ponad 2 mld zł.
Problem w tym, że Mirosław Szturmowicz odszedł z Prokomu po konflikcie z władzami informatycznej spółki. To, że był taki spór, potwierdziły nam dwie osoby zbliżone do zarządu Prokomu.
— Mirosław Szturmowicz nie musi więc kochać Prokomu. Gdyńskiej spółce może wcale nie być łatwiej negocjować z nim nowych kontraktów — uważa jeden z naszych informatorów.
Bez zaskoczenia
O odejściu Włodzimierza Soińskiego mówiło się najgłośniej po odwołaniu byłego prezesa PZU — Zdzisława Montkiewicza.
— Ostatnio sprawa ucichła, spodziewaliśmy się, że już tak zostanie — powiedziała nam osoba zbliżona do kierownictwa PZU.
Mirosław Sztumowicz to znana osoba w informatycznym świecie. Przed objęciem stanowiska w Prokomie był m.in. szefem IBM w Polsce. W 2003 r. typowano, że zostanie nowym prezesem Softbanku, z którego miał odejść Aleksander Lesz. Brak porozumień w tej sprawie miał stanowić oś konfliktu z innymi członkami władz Prokomu.