Za cztery lata cukier będzie wolny

Unia Europejska porozumiała się w sprawie zniesienia limitów produkcji. Cukrownie będą mogły eksportować, a przetwórcy obniżyć ceny produktów.

Korki od szampana powinny wystrzelić wczoraj w przetwórczej części branży spożywczej. Rynek cukru będzie wolny. Wprawdzie nie jak postulowała branża wespół z Komisją Europejską — od 2015 r., ale od 30 września 2017 r. To jednak trzy lata wcześniej, niż życzył sobie Parlament Europejski. Dla spożywców i konsumentów może to oznaczać oszczędności rzędu 2 mld zł rocznie. Z wyliczeń Polskiej Federacji Producentów Żywności (PFPŻ) i Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco wynika, że tyle wynosi różnica między światowymi a europejskimi cenami za cukier.

DUŻE PIENIĄDZE: Według Polbisco, za tonę cukru unijni przetwórcy przepłacają nawet 300 EUR. Marek Przeździak, szef organizacji, nie spodziewa się, że stawki natychmiast się wyrównają, ale nawet 100 EUR mniej za tonę to duża oszczędność dla branży. [FOT. WM]
DUŻE PIENIĄDZE: Według Polbisco, za tonę cukru unijni przetwórcy przepłacają nawet 300 EUR. Marek Przeździak, szef organizacji, nie spodziewa się, że stawki natychmiast się wyrównają, ale nawet 100 EUR mniej za tonę to duża oszczędność dla branży. [FOT. WM]
None
None

Kieszeń konsumenta

Większa część tej kwoty może zostać w kieszeniach konsumentów, którzy wydają 800 mln zł bezpośrednio na cukier. Do tego doliczyć należy niższe ceny produktów, bo to obiecują przetwórcy.

— Żałujemy, że będzie to dopiero 2017 r. Za cukier przepłacamy dzisiaj około 10 mln zł rocznie. Uwolnienie rynku na pewno przełoży się na spadek cen, skoro dzisiaj odbiegają o ponad 200 USD za tonę od cen światowych. W efekcie przełoży się to na cenę dla konsumenta. Nie spodziewam się, żeby przetwórcy byli w stanie zachować dzięki temu wyższą marżę dla siebie, bo żyjąc na tak konkurencyjnym rynku, po prostu nie da się tego zrobić — mówi Marek Sypek, prezes Agros-Novy.

— Będziemy mogli przeznaczać te pieniądze na inne cele — inwestycje czy innowacyjne produkty — dodaje Marek Przeździak, prezes Polbisco. Cukrownicy nie kryją rozczarowania.

— Uwolnienie rynku nie jest słuszne. We wszystkich innych krajach liczących się w produkcji cukru stosowane są subsydia albo inne metody wsparcia producentów. Tak jest w Brazylii, Indiach i w USA. Narażamy się na bardzo silną konkurencję, którą możemy przegrać. Nie jesteśmy w stanie konkurować z cukrem produkowanym z trzciny cukrowej — przekonuje Marcin Mucha, dyrektor biura Związku Producentów Cukru w Polsce.

Nowe rynki

Marek Przeździak widzi jednak w zmianach szanse do rozwoju również i dla producentów cukru. — Dla naszych plantatorów buraka cukrowego też jest to dobra wiadomość, bo import trzciny cukrowej do przerobu będzie ograniczony. Cukrownie też powinny być zadowolone. Dzisiaj mają problem z nadwyżką cukru [nie mogą sprzedawać ponad przydzieloną kwotę — red.]. A zniesienie kwot sprawi, że będą mogły rozwijać eksport — twierdzi prezes Polbisco.

Jego zdaniem, zwiększy się też różnorodność dostępnych surowców i będzie mógł się rozwijać rynek izoglukozy. W kwietniu Komisja Europejska poinformowała, że prowadzi postępowanie sprawdzające, czy na europejskim rynku cukru nie doszło do zmowy cenowej. Nie chciała ujawnić, w których krajach przeprowadziła niezapowiedziane kontrole, ale Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego podawał, że odbyły się one również w Polsce. Niezależnie od tego Polbisco i PFPŻ zawiadomiły polski urząd antymonopolowy o podejrzeniu zmowy na rynku cukru.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane