Za miesiąc cena dolara osiągnie poziom 4,30 zł

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2001-07-12 00:00

Za miesiąc cena dolara osiągnie poziom 4,30 zł

Jeszcze nigdy analitycy biorący udział w ankiecie „Pulsu Biznesu” nie pomylili się tak bardzo w swoich prognozach kursu złotego. Po nagłym spadku wartości polskiej waluty ich szacunki z 11 czerwca znacznie odbiegają od obecnych notowań. Przewidywania na sierpień nie są jednolite, chociaż większość ekonomistów uważa, że złoty nieznacznie się umocni. Są jednak i tacy, którzy wróżą dalszą deprecjację polskiej waluty.

Przed miesiącem kilkunastu ankietowanych analityków spodziewało się, że dziś dolar będzie kosztował średnio 4,02 zł, a euro — 3,43. Jeszcze tydzień temu ich prognozy byłyby bardzo bliskie prawdy. Tymczasem wczoraj na rynku międzybankowym za dolara płacono nawet ponad 4,50 zł i a za euro 3,88 zł. Jednak już po południu złoty umocnił się do wartości 4,43 i 3,84.

Koniec zjazdu

Analitycy nie są jednak zrażeni grubą pomyłką i niestabilną sytuacją na rynku. Nadal próbują przewidzieć kurs polskiej waluty za miesiąc. Większość z nich jest zdania, że złoty się umocni, chociaż nie wróci do poziomu sprzed ostatniego piątku, kiedy inwestorzy zaczęli wyprzedawać polską walutę.

— Sytuacja ekonomiczna Polski nie zmieniła się przecież od ubiegłego tygodnia. Osłabienie wywołali inwestorzy zagraniczni, którzy masowo wycofali się z rynków wschodzących. Chociaż kryzys w Argentynie nie zakończy się, to wszyscy się do niego przyzwyczają — mówi Marcin Bilbin z Banku Handlowego.

Analitycy sądzą też, że ustabilizuje się sprawa budżetu. Nie wierzą, by emisje papierów wartościowych rzeczywiście miały sięgnąć 17,5 mld zł.

— Jeśli deficyt budżetowy zostanie zwiększony o 8,6 mld zł i wejdzie w życie plan obcięcia wydatków i emisji papierów wartościowych w proporcji pół na pół, system zostanie zbilansowany. Będzie to dobra okazja do wejścia na polski rynek. Rentowność papierów wartościowych już jest wysoka, a złoty jest tani — przewiduje Andrzej Sopoćko, szef dealerów PBK.

Prywatyzacja

Marek Zuber z BPH i Przemysław Magda z Amerbanku liczą też na wpływy z prywatyzacji.

— Do końca lipca wyjaśni się, czy France Telekom i Kulczyk Holding dokupią 10 proc. akcji TP SA. Niewykluczone, że zdecydują się na niekorzystną finansowo transakcję, żeby zagwarantować sobie dobre kontakty z Mi- nisterstwem Skarbu Państwa w przyszłości — uważa Przemysław Magda.

W dłuższej perspektywie dla kursu złotego będzie też ważny rachunek obrotów bieżących.

— Jeśli w drugim półroczu deficyt nie będzie najgorszy, złoty nieznacznie się umocni — przewiduje Łukasz Tarnawa z PKO BP.

Inwestorzy na wakacjach

Analitycy są więc zgodni, że dolar i euro w najbliższym miesiącu będą tańsze. Odmiennego zdania są jedynie Edmund Pietrzak z IBnGR i UG oraz Piotr Epsztein z BWE.

— Myślę, że na rynku utrzyma się trend spadkowy. Mamy wakacje, kiedy nie inwestuje się dużo. Sądzę, że inwestorzy zagraniczni wrócą do Polski po wyborach, kiedy zorientują się, co planuje rząd. Kurs złotego ustabilizuje się lub nawet wzmocni dopiero pod koniec roku — mówi Piotr Epsztein.

Część ankietowanych analityków — chociaż prognozowała umocnienie polskiej waluty — przyznaje, że niewykluczony jest dalszy spadek. Są już pogłoski, że z Polski chcą się wycofać inwestorzy niemieccy.