Za miesiąc dolar będzie wart 4,29 zł
Analitycy spodziewają się, że w ciągu najbliższych 30 dni kurs złotego spadnie średnio do poziomu 4,29 za dolara i 3,86 za euro. Krajowej walucie mogą zaszkodzić wybory, budżet i sierpniowa redukcja stóp procentowych. Rynek przewiduje, że stopy zostaną obniżone za tydzień.
Gdy przed miesiącem w ankiecie „Pulsu Biznesu” pytaliśmy analityków, ile w połowie sierpnia będą kosztować dolar i euro, przyznawali oni, że zadanie jest bardzo trudne. Było to kilka dni po załamaniu wartości złotego, o którym, co prawda, wszyscy od dawna mówili, ale nikt nie spodziewał się, że będzie tak drastyczne. Dlatego prognozy różniły się nawet o 50 groszy. Szacunki na wrzesień są już bardziej jednolite — różnica wynosi niecałe 30 groszy. Analitycy zgodnie twierdzą, że złoty osłabi się — średnio do 4,29 za 1 USD i 3,86 za 1 EUR.
Sierpniowe cięcie
Niemal wszyscy analitycy wskazują, że do obniżenia wartości złotego przyczyni się decyzja Rady Polityki Pieniężnej o redukcji stóp procentowych. Zdaniem analityków, radę zachęci do tego inflacja w lipcu, która spadła do około 5 proc. Ich zdaniem, RPP na posiedzeniu zaplanowanym na 21-22 sierpnia zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych o 100-150 punktów.
— Nawet gdyby RPP nie obniżyła stóp, złoty zyskałby na wartości tylko na krótko — rozważa Marek Zuber z BPH.
Są jednak czynniki, które mogłyby zmienić decyzję rady.
— Jednym z argumentów przemawiających przeciw redukcji stóp mogłaby być informacja o zwiększonym wzroście akcji kredytowej dla osób fizycznych — mówi Barbara Kołcio z Banku Zachodniego WBK.
W pierwszych dwóch dekadach zanotowano spore zainteresowanie kredytami konsumpcyjnymi. Dziś poznamy dane za trzy dekady.
Do odłożenia na później decyzji o stopach procentowych może też zachęcać nie wyjaśniona sprawa budżetu na przyszły rok
Budżet w zawieszeniu
Właśnie prace nad budżetem, a nawet wypowiedzi polityków na ten temat, mogą w najbliższym czasie powodować wahania złotego. Analitycy są zdania, że mogą one zarówno umacniać, jak i osłabiać krajową walutę. Przedstawiony przez Jarosława Bauca plan ratunkowy spotka się z niechęcią polityków SLD. Nie zgodzą się na cięcia. To osłabi kurs złotego. Po wyborach — tak uważają analitycy — SLD przyzna, że cięcia są nieuniknione. Szansa na poprawę sytuacji w kasie państwa wzmocni krajową walutę.
— Także wybory wzmagają czynnik niepewności. Dlatego inwestorzy będą zamykać pozycje na polskim rynku, a to osłabi złotego — mówi Przemysław Magda z Amerbanku.
Prywatyzacja
W najbliższym miesiącu powinny wyjaśnić się losy przynajmniej jednej z dużych prywatyzacji. Zdaniem analityków, w związku z obecnymi brakami w budżecie państwo zażąda zapłaty w złotych. Zakup akcji TP SA przez France Telecom i Kulczyk Holding oznaczałby dla rynku transakcje na 5 mld zł.
Do 20 sierpnia będzie wiadomo więcej o zakupie Rafinerii Gdańskiej. W rachubę wchodzi 300 mln USD (plus 700 mln USD inwestycji w późniejszym terminie). Zgodnie z obowiązującym harmonogramem, w drugiej połowie sierpnia do KPWiG powinien wpłynąć prospekt emisyjny PZU. Także w tym miesiącu może odbyć się sprzedaż akcji PKN Orlen.
A złoty traci
Prognozy analityków już wczoraj zaczęły się potwierdzać. Złoty stracił około 1 proc. wartości z powodu obaw, czy rząd poradzi sobie z ograniczeniem wydatków i utrzyma przyszłoroczny deficyt budżetowy na bezpiecznym poziomie. Do dolara krajowa waluta osłabiła się o 0,8 proc. do 4,228 zł, a do euro — o 1,4 proc. do 3,805 zł.
Złoty zaczął się osłabiać pod koniec zeszłego tygodnia, po tym jak okazało się, że rząd może nie uniknąć drastycznego zwiększenia deficytu budżetowego na przyszły rok z zaplanowanych na rok bieżący 3,9 proc. produktu krajowego brutto (PKB). Ministerstwo Finansów ostrzegło w sobotę, że jeśli rząd nie przyjmie jego projektu ograniczenia wydatków, deficyt może wzrosnąć do ponad 11 proc. PKB.