Zaawansowana obsługa wymaga inwestycji

Dorota Gąsowska
opublikowano: 2005-02-03 00:00

W logistyce mało jest już miejsca na rozwinięcie skrzydeł, bo większość rynku zagospodarowano. Jednak za specjalistyczne zlecenie trzeba sporo zapłacić.

Ocena rynku specjalistycznych usług logistycznych nie jest łatwa. Nawet ci, którzy na co dzień takie usługi świadczą, różnią się w opiniach na temat tego, co jest usługą standardową, a co specjalistyczną.

Skomplikowana dziedzina

— Zwykle usługi specjalistyczne utożsamiane są ze specjalnym transportem aranżowanym pod nietypowe potrzeby zleceniodawcy. Mogą to być szybkie przewozy większych ładunków, loty czarterowe, dedykowani kurierzy przemierzający kraje i kontynenty wraz z przesyłką. Ważną usługą jest transport przesyłek medycznych między szpitalami, klinikami i laboratoriami — mówi Rafał Dziura, dyrektor marketingu i sprzedaży TNT Express Poland.

Zdaniem Jerzego Juszkiewicza, doradcy zarządu Vos Logistics Polska, specjalistyczna jest praktycznie każda usługa logistyczna.

— Zarządzanie magazynem, organizacja transportu, konfekcjonowanie, dystrybucja to usługi, które zależnie od klienta mogą być łatwe albo bardzo skomplikowane w realizacji. Czasem trzeba np. wdrożyć specjalne rozwiązania IT, często prowadzące do łączenia systemów informatycznych firmy logistycznej i zleceniodawcy — mówi Jerzy Juszkiewicz.

Jeśli usługa świadczona jest dla firmy o globalnym zasięgu i o bardzo złożonej strukturze organizacji, zadanie nigdy nie jest proste. Przykładem takich usług jest współpraca DFDS z Este Lauder, FM Logistic z Auchan, Wincantona z Sony czy Vos Logistics Polska z Philipsem.

Mrożonki czekają

Sposób realizacji usług specjalistycznych czasem daleko odbiega od standardowych przewozów kurierskich.

— Kurierzy niechętnie podejmują się świadczenia usług specjalistycznych. Wiąże się to bowiem z koniecznością tworzenia specjalnych zespołów w ramach firmy — twierdzi Rafał Dziura.

Czy wobec tak wysokiego poziomu oferty logistycznej istnieją jeszcze na rynku obszary, które da się zagospodarować?

— Segmenty niszowe? Nie ma takich nisz, gdzie nie byłoby gigantów. Ofertę logistyczną można obecnie zaadresować niemal do każdej branży i każdego klienta. Pozostaje jedynie pytanie o cenę. Ale to pytanie zadaje zarówno niszowy klient, jak i ten, który od lat korzysta z usług firm logistycznych. Jest jednak pole, na którym istnieje dość uboga konkurencja — mrożonki. W Polsce wciąż nie ma firmy, która oferowałaby magazyny i transport właśnie dla mrożonek. Każdy producent załatwia to po swojemu —mówi Jerzy Juszkiewicz.

Niektórzy kurierzy oferują dodatkowe usługi, które towarzyszą standardowym czynnościom dostawcy. Przykładowo kurierzy TNT Express w ramach usługi Technokurier nie tylko dowożą przesyłkę pod wskazany adres — ale dodatkowo mogą zainstalować lub wymienić doręczone urządzenie.

Mały kontra duży

Przedstawiciele branży twierdzą, że operatorzy działający na polskim rynku świadczą wszystkie te usługi, na które jest zapotrzebowanie. Trudno więc znaleźć jakąkolwiek niszę. Jeśli ta sztuka się komuś udaje, to raczej mniejszym przedsiębiorstwom. Giganci interesują się rynkiem i klientem masowym, bo to może im przynieść duży obrót przy minimalnej możliwej inwestycji.

Na rynku kurierów raczej nie istnieje podział ze względu na rodzaj oferowanych usług. Jeśli już szukać jakiejś możliwości podziału, to raczej na firmy małe i duże. O ile każdy może zlecić grupie pracowników naklejanie naklejek, o tyle zorganizowanie sprzętu i parku maszynowego do profesjonalnego wykonywania np. zaawansowanych opakowań leży w zasięgu już niewielu firm.

Mimo wszystko mali też mają co robić. W przypadku, gdy zleceniodawca regularnie korzysta z usług logistycznych, to wybiera dużą firmę. Ten, kto zwraca się do kurierów rzadko, powinien raczej wybrać małego logistyka, który ma nieskomplikowany serwis i... jest tańszy.

Okiem praktyka

Spowszedniało i staniało

Usługi specjalistyczne są powszechnie dostępne. Obsługa tzw. dangerous goods, czyli m.in. towarów, do których transportu niezbędna jest kontrolowana temperatura, specjalne licencje itp., lub towarów niebezpiecznych, to raczej ograniczona oferta.

Przyczyną tego jest głównie niewielki rozmiar rynku i bariery wejścia, czyli wysokość niezbędnych inwestycji. Ponadto, taka działalność nie przynosi już krociowych zysków.

Jeszcze kilka lat temu na usługach odbiegających od standardów można było sporo zarobić, marże były dużo większe niż przy obsłudze standardowego towaru.

Jednak dzisiaj każdy klient, nawet ten najbogatszy, patrzy uważnie na koszty i stara się je maksymalnie ograniczać. Sprawia to, że zyskowność takich operacji jest dużo niższa niż dawniej, jednak wciąż wyższa niż w przypadku standardowych usług.

Piotr Iwaniuk prezes DHL Logistics