Zabezpiecz się na wypadek bankructwa kontrahenta

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2021-11-23 20:00

Jest kilka narzędzi, które mogą polepszyć sytuację wierzyciela, gdy jego kontrahent stanie przed widmem upadłości.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Co można zrobić, żeby zminimalizować negatywne skutku bankructwa kontrahenta?
  • Dlaczego zapis w umowie o jej rozwiązaniu w przypadku bankructwa nie zadziała?
  • Jakie są najlepsze zabezpieczenia na wypadek bankructwa kontrahenta?

Ryzyko bankructwa kontrahenta spędza obecnie sen z powiek wielu przedsiębiorcom. Kryzys zawsze przynosi bowiem falę upadłości. Warto wiedzieć, czy i jak można się zabezpieczyć na taki wypadek. Jest na to kilka sposobów.

Złagodzić skutki:
Złagodzić skutki:
– Nie ma złotego środka, który umożliwi zabezpieczenie naszych praw, gdy na horyzoncie pojawi się ryzyko bankructwa kontrahenta. Można jednak zminimalizować konsekwencje związane z jego upadłością – mówi Piotr Zimmerman, starszy partner w kancelarii Zimmerman Sierakowski i Partnerzy
Marek Wiśniewski

Czego nie robić

Wiele firm próbuje zabezpieczyć się na wypadek bankructwa kontrahenta, wpisując w zawieranej z nim umowie klauzulę mówiącą o tym, że w przypadku złożenia przez niego wniosku o upadłość albo ogłoszeniu bankructwa kontrakt zostanie rozwiązany. Sprytne, ale nieskuteczne.

– Niestety, takie zastrzeżenie umowne nie przyniesie pożądanych efektów ze względu na art. 83 ustawy prawo upadłościowe. Mówi on o tym, że postanowienia umowne zastrzegające zmianę bądź rozwiązanie umowy na wypadek złożenia przez drugą stronę wniosku o ogłoszenie upadłości lub ogłoszenia upadłości są nieważne – tłumaczy Piotr Zimmerman, starszy partner w kancelarii Zimmerman Sierakowski i Partnerzy.

Nie ma jednak przeszkód, aby zastrzec w umowie, że jej rozwiązanie nastąpi w innych przypadkach - np. wtedy, gdy kontrahent osiągnie stratę w określonej wysokości albo będzie niewypłacalny lub zagrożony niewypłacalnością. Trzeba jednak dokładnie sprecyzować w umowie, czym jest stan zagrożenia niewypłacalnością i stan niewypłacalności.

– Zapis taki musi być bardzo precyzyjny i przy jego wprowadzeniu należy zachować dużą ostrożność. Zdarza się, że podobne regulacje są kwestionowane. Korzystne może być również wprowadzenie zapisu umożliwiającego wypowiedzenie umowy w przypadku nieterminowej płatności – mówi Małgorzata Anisimowicz, prezes firmy PMR Restrukturyzacje.

Inne rozwiązanie to wprowadzenie do umowy rygorystycznych klauzul zobowiązujących do informowania przez kontrahenta o jego aktualnej kondycji finansowej.

– Jednak będzie to realne tylko wtedy, gdy firma, która chce z niego skorzystać, jest strategicznym dostawcą lub istotnym podmiotem finansującym danego kontrahenta – podkreśla Piotr Zimmerman.

Zabezpieczenia wierzytelności

Najlepszym sposobem na zminimalizowanie negatywnych konsekwencji związanych z bankructwem kontrahenta jest rzeczowe zabezpieczenie wierzytelności.

– To może być hipoteka, zastaw, zastaw rejestrowy, przewłaszczenie na zabezpieczenie, poręczenie albo weksel. Umowy dotyczące takich zabezpieczeń muszą być jednak zawarte w formie pisemnej z datą pewną. Wtedy wywołają skutek w razie ewentualnej upadłości drugiej strony – mówi Piotr Zimmerman.

Zdaniem Karola Tatary, kwalifikowanego doradcy restrukturyzacyjnego i radcy prawnego w Kancelarii Tatara i Współpracownicy, jednym z najlepszych zabezpieczeń, zwłaszcza przy większych i bardziej wartościowych umowach, jest zastaw rejestrowy, który można ustanowić na rzeczach ruchomych i prawach majątkowych.

– Dobrze skonstruowana umowa zastawnicza pozwala na przejęcie przedmiotu zastawu na własność w celu zaspokojenia zabezpieczonej wierzytelności. Tego rodzaju możliwość pozaegzekucyjnej spłaty jest aktualna również po ogłoszeniu upadłości dłużnika będącego zastawcą – mówi Karol Tatara.

W przypadku hipoteki trzeba sprawdzić, czy nieruchomość nie została obciążona przez innych wierzycieli, którzy będą mieli pierwszeństwo. W takim przypadku to zabezpieczenie może okazać się pozbawione realnej wartości, bo kwota uzyskana ze sprzedaży nieruchomości nie pozwoli na zaspokojenie zabezpieczonej wierzytelności po spłacie wierzycieli o wyższym stopniu uprzywilejowania.

– Zasada pierwszeństwa odnosi się również do zastawu. Wierzyciel, który chce skorzystać z takich zabezpieczeń, powinien uwzględniać to, czy przedmiot nie został już wcześniej obciążony podobnymi prawami – podkreśla Karol Tatara.

Korzystnym rozwiązaniem dla przedsiębiorców, którzy sprzedają swoje towary, jest również zastrzeżenie własności rzeczy do czasu zapłaty.

– Trzeba tylko pamiętać o tym, że takie zastrzeżenie też musi być sformułowane na piśmie i z datą pewną. Wprowadzenie stosownego zapisu pozwoli nam odzyskać sprzedane towary bez konieczności czekania na zaspokojenie naszych roszczeń od kupującego w postępowaniu upadłościowym, co może trwać nawet kilka lat, a i tak często kończy się odzyskaniem jedynie części pierwotnej kwoty – mówi Małgorzata Anisimowicz.

Zastrzeżenia i ubezpieczenia

Warto też wiedzieć, że hipoteka oraz zastaw w postępowaniu upadłościowym dają pierwszeństwo zaspokojenia z przedmiotu zabezpieczenia. Natomiast w przypadku restrukturyzacji zabezpieczony takim prawami wierzyciel nie podlega układowi. Może jednak wyrazić zgodę na objęcie układem swojej wierzytelności. Jeśli pozostanie poza układem, będzie mógł prowadzić egzekucję z przedmiotu zabezpieczenia także w czasie trwania postępowania. Nie dotyczy to sanacji i nowego postępowania o zatwierdzenie układu, w przypadku których obowiązuje ogólny zakaz egzekucji.

– Warto zwrócić uwagę na zmiany w prawie restrukturyzacyjnym, które wejdą w życie 1 grudnia. Wprowadzają one ogólną zasadę, że przy odpowiednim poziomie zaspokojenia, przewidzianym w propozycjach układowych, zabezpieczony wierzyciel może być objęty układem wbrew swojej woli – mówi Karol Tatara.

Aby chronić się na wypadek niewypłacalności kontrahenta, można skorzystać także z ubezpieczenia należności.

– Jeśli udzielamy kredytu kupieckiego, to niestety istnieje ryzyko, że po umówionym terminie nie otrzymamy zapłaty. Gdy taka należność została ubezpieczona, problemy z odzyskaniem pieniędzy przenosimy na ubezpieczyciela. Najpierw w imieniu klienta próbuje on odzyskać wierzytelność, a jeśli się to nie udaje, wypłaca odszkodowanie, o ile zostaną spełnione określone warunki – mówi Amelia Bień, dyrektor departamentu windykacji w Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych.

Dodaje, że firmy ubezpieczeniowe, prowadząc postępowanie windykacyjne, działają na długo zanim nastąpi ogłoszenie upadłości. W trakcie postępowania windykacyjnego pozyskują wiedzę, np. czy dłużnik wyprowadza majątek i czy należy podjąć natychmiast konkretne kroki, żeby odzyskać należność.

Przede wszystkim weryfikacja

Dobrym zabezpieczeniem może być także faktoring pełny.

Dzięki temu przedsiębiorca nie tylko uzyskuje pieniądze zaraz po sprzedaży, na długo przed terminem wskazanym na fakturze, ale i bez względu na to, czy kontrahent jest faktycznie wypłacalny – mówi Tomasz Rodak, dyrektor sprzedaży Bibby Financial Services.

Warto też po prostu dokładnie weryfikować kontrahentów – i nie tylko nowych czy zagranicznych, ale również tych, z którym firma regularnie współpracuje.

– Pandemia zachwiała wieloma biznesami, dlatego trzeba regularnie sprawdzać sytuację finansową kontrahentów, żeby nie zostać niemile zaskoczonym. Może w tym pomóc firma faktoringowa lub wywiadownia gospodarcza – mówi Tomasz Rodak.

Trzeba śledzić sytuację finansową kontrahentów i odpowiednio wcześnie reagować. Prowadzenie tego typu researchu będzie łatwiejsze po 1 grudnia, gdy wejdzie w życie Krajowy Rejestr Zadłużonych, ponieważ znajdą się w nim informacje dotyczące bezskuteczności egzekucji – wtóruje mu Karol Tatara.